Miał odbyć karę za narkotyki, ale zamiast do celi, wolał iść w recydywę. 56-letni mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej zamienił swoją kuchnię w magazyn „białej śmierci”. Kiedy policjanci weszli do środka, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Takiego „wypieku” się nie spodziewali!
Mundurowi ze Skarżyska-Kamiennej przyszli po 56-latka, by ten w końcu odsiedział zaległe półtora roku za stare grzechy. Okazało się jednak, że mężczyzna ani myślał o resocjalizacji. Zamiast pakować walizkę do więzienia, pakował… narkotyki do toreb.
Ponad KILOGRAM amfetaminy!
Kryminalni wykazali się czujnością, a sam zatrzymany najwyraźniej pękł pod presją. Dobrowolnie wskazał miejsce, w którym trzymał towar. Funkcjonariusze oniemieli, gdy otworzyli drzwiczki kuchennego piekarnika. Zamiast obiadu wyciągnęli z niego foliowy worek wypakowany ponad kilogramem czystej amfetaminy.
Sąd był bezlitosny. Koniec wolności na długo!
56-latek natychmiast trafił za kraty. Prokurator nie miał wątpliwości – postawił zarzut posiadania znacznej ilości zakazanych środków. Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej właśnie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na 3 miesiące.
Ale to tylko początek jego kłopotów. Za handel i posiadanie takiej ilości trucizny grozi mu teraz nawet 10 lat bezwzględnego więzienia. Wygląda na to, że 56-latek szybko nie poczuje zapachu domowej kuchni.
Edyta Olszewska

