Transferowa bomba w Kielcach! Mariusz Stępiński, były reprezentant Polski, ligowy snajper z CV pisanym w Serie A i na Cyprze – wraca do kraju i zakłada złoto-czerwoną koszulkę. Korona Kielce dopina głośny ruch, który ma zmienić ofensywę już od Nowego Roku.
Mariusz Stępiński od 1 stycznia 2026 roku zostanie piłkarzem Korona Kielce. Kontrakt obowiązuje do końca sezonu 2025/2026, z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. Dla 30-letniego napastnika to powrót do Ekstraklasy po ponad dziewięciu latach zagranicznej tułaczki.
Dyrektor sportowy opowiedział mi o projekcie. Myślę, że coś ciekawego się tutaj tworzy i fajnie będzie być tego częścią. (…) Lubię być w miejscach, gdzie ktoś naprawdę mnie chce i na mnie liczy
– powiedział Stępiński, nie kryjąc, że kluczowy był osobisty sygnał od Paweł Tomczyk, który poleciał po niego na Cypr.
CV, które robi hałas
Zanim wyjechał z Polski, grał dla Widzew Łódź, Wisła Kraków i Ruch Chorzów. W Ekstraklasie: 97 meczów, 25 goli, 11 asyst. Sezon 2015/16? 15 bramek i transfer do Francji. Potem była Europa: FC Nantes, Chievo Verona, Hellas Verona i US Lecce. W Serie A – 35 meczów, 6 goli, 2 asysty. Solidnie, bez fajerwerków, ale na topowym poziomie.
Ostatnie lata to Cypr i skuteczność. Z Aris Limassol – mistrzostwo kraju i Superpuchar. 84 występy, 20 goli, 10 asyst. Następnie Omonia Nikozja: w minionym sezonie 17 bramek w 40 meczach. Forma? Jest.
Orzeł na piersi i nowy rozdział
Stępiński ma też 4 występy w reprezentacji Polski – debiut w 2013 roku u Waldemar Fornalik, ostatni mecz w 2017. Dziś wraca nie po sentyment, tylko po konkret.
Korona dostaje napastnika z doświadczeniem, liczbami i mentalem „tu i teraz”. Kibice – powód, by odliczać dni do pierwszego gwizdka w 2026 roku.
Ewa Sztechman

