To jeden z najgorętszych sporów polityczno-kulturalnych w naszym regionie. Po miesiącach przeciągania liny, sądowych bataliach i wzajemnych oskarżeniach na linii Kielce-Warszawa, nad teatrem im. Stefana Żeromskiego wreszcie zaświeciło słońce. To nie tylko koniec sagi o wyborze dyrektora, ale też finansowy „złoty strzał” dla budżetu województwa.
To również pokaz politycznej klasy, co w dzisiejszych czasach nie jest czymś oczywistym, jeśli po dwóch stronach barykady stają przedstawiciele różnych urzędów i opcji politycznych, ale… tej samej płci. Jak się okazało, w Kielcach niemożliwe staje się możliwe, a korzystają na tym mieszkańcy.
Kulturalny „reset” w Kielcach. Jacek Jabrzyk bierze stery
I wszystko jest już jasne: Jacek Jabrzyk, który wygrał pierwszy konkurs – później unieważniony przez zarząd województwa – oficjalnie zostanie dyrektorem kieleckiej sceny dramatycznej. To efekt wielkiego kompromisu między minister kultury Martą Cienkowską a marszałek województwa Renatą Janik. Jabrzyk obejmie rządy jesienią, a jego kontrakt ma obowiązywać przez 3 lata.
Spór, który oparł się o Naczelny Sąd Administracyjny, zakończył się ostateczną porażką zarządu województwa w sądzie, ponieważ w czwartek NSA oddalił skargę kasacyjną władz regionu, potwierdzając, że próba ogłoszenia drugiego konkursu była bezzasadna.
Ministerstwo sypnie groszem. Historyczna zmiana finansowania
Największym zaskoczeniem konferencji prasowej jest jednak radykalna zmiana w portfelu instytucji. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego postanowiło wziąć na siebie lwią część kosztów utrzymania kieleckiego teatru oraz Muzeum Narodowego.
Od 2027 roku proporcje finansowania wywrócą się do góry nogami. Ministerstwo pokryje 70 proc. kosztów – wcześniej w teatrze było to zaledwie 26 proc. a samorząd województwa zapłaci tylko 30 proc. W praktyce oznacza to, że od 2027 roku resort będzie przelewał teatrowi ponad 10 mln zł rocznie, a województwo dołoży „tylko” 4,3 mln zł. Umowa została przedłużona aż do końca 2031 roku.
Miliony z teatru pójdą na… onkologię
Marszałek Renata Janik nie kryła satysfakcji z wynegocjowanych warunków. Nowy układ to potężny oddech dla budżetu regionu, który w latach 2027–2031 zaoszczędzi aż 60 milionów złotych.
Pieniądze, które „zostaną” w kasie marszałka dzięki większemu zaangażowaniu rządu, mają trafić na ratowanie życia. Zapowiedziano już zakup nowoczesnej gamma kamery dla Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Urządzenie to ma kluczowe znaczenie w diagnostyce raka prostaty i skracaniu kolejek dla pacjentów onkologicznych.
Teatr Narodowy w Kielcach? Jeszcze nie teraz
Choć ministerstwo przejmuje stery nad wyborem dyrektora i finansowaniem, budynek teatru – zresztą świeżo wyremontowany za gigantyczną kwotę 168 mln zł – pozostaje własnością samorządu. Marzenia o statusie „Teatru Narodowego” muszą jednak poczekać.
Na razie kielecki teatr zdecydowanie nie będzie sceną narodową. Jest to teatr, który się rozwija. Przy bardzo dobrym dyrektorze będzie miał możliwość wejścia na ten poziom
– studziła emocje ministra Marta Cienkowska.
Co to oznacza dla widza?
Koniec politycznej wojny to przede wszystkim stabilizacja. Teatr po wielkim remoncie potrzebuje teraz artystycznego spokoju, a Jacek Jabrzyk, jako reżyser i menedżer, który wywalczył swoje stanowisko przed sądem, ma szansę udowodnić, że kielecka scena może być jedną z najważniejszych w Europie.
Marta Grasegger

