Kieleccy technicy kryminalistyczni wchodzą w erę „Gwiezdnych Wojen”! Laboratorium Kryminalistyczne wzbogaciło się o latającą bestię, która potrafi zatrzymać czas i przenieść miejsce zbrodni do komputera. Ten dron nie tylko widzi w nocy i w ulewie, ale dzięki skanerowi 3D tworzy kopie rzeczywistości, w których śledczy mogą „spacerować” miesiącami po wypadku czy pożarze. Przestępcy, drżyjcie, bo świętokrzyska policja ma teraz oko, które widzi wszystko i nigdy nie zapomina.
Na terenie Oddziału Prewencji w Kielcach zaprezentowano cacko, którego mogą nam zazdrościć koledzy z całego kraju. To nie jest zabawka z marketu, ale potężna maszyna do zadań specjalnych, zakupiona dzięki wsparciu samorządu województwa. Gdy w grę wchodzą katastrofy, krwawe wypadki czy wielkie pożary, ten dron staje się najważniejszym świadkiem oskarżenia.
Laserowa precyzja: Widzi przez mgłę i deszcz
To urządzenie to prawdziwy twardziel. Nie straszny mu mróz do -20 stopni, upał, ani gęsta mgła. Pędzi z prędkością 25 metrów na sekundę i dzięki głowicy laserowej mapuje teren z centymetrową dokładnością.
Możliwe jest bardzo precyzyjne mapowanie przestrzeni i tworzenie tzw. cyfrowego bliźniaka miejsca zdarzenia
– wyjaśnia inżynier Michał Sobkowicz.
Co to oznacza dla nas? Że policjant może wrócić na miejsce zbrodni rok później, siedząc w ciepłym fotelu przed monitorem, i sprawdzić co do milimetra, gdzie leżał dowód!
Maszyna, która myśli sama
Obsługa tego potwora to wyższa szkoła jazdy. Kieleccy mundurowi przeszli mordercze szkolenie, by opanować skomplikowane oprogramowanie. Dron jest tak inteligentny, że po wyznaczeniu terenu na mapie, sam wykonuje misję, omijając przeszkody i linie wysokiego napięcia.
St. asp. Adrian Lis nie ma wątpliwości: sprzęt posłuży tam, gdzie człowiek ma trudności – przy wielkich katastrofach budowlanych czy rozległych wypadkach drogowych. Dzięki trójwymiarowym modelom, biegli będą mogli analizować ułożenie wraków aut czy rozbryzgi krwi bez wychodzenia z biura. To koniec ery niedokładnych szkiców i zdjęć, teraz dowody będą „żyły” w cyfrowej rzeczywistości, aż sprawca usłyszy wyrok!
Alicja Martowska

