Kielce są dziś centrum polskiej i międzynarodowej zbrojeniówki. Do miasta przyjechały najważniejsze delegacje, trwa rekordowy MSPO, a wydarzenie skupia uwagę służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. I właśnie tego samego dnia, kilka godzin przed rozpoczęciem Salonu, na kieleckiej Bukówce doszło do niepokojącego incydentu. Nieznany mężczyzna z drabiną próbował przedostać się przez ogrodzenie jednostki wojskowej. Na drut kolczasty zarzucił koc. Spłoszony przez żołnierzy uciekł. Trwają jego poszukiwania.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 8 września, około godz. 4 nad ranem. A więc w dniu, w którym w Targach Kielce rozpoczynał się 34. Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego.
Okoliczności sprawiają, że incydent zwraca szczególną uwagę. Do Kielc na MSPO przyjechały delegacje z kilkudziesięciu państw, przedstawiciele największych koncernów zbrojeniowych, wojskowi oraz najważniejsi przedstawiciele polskich władz, w tym prezydent RP i minister obrony narodowej.
Na razie nie ma jednak podstaw, aby łączyć próbę wtargnięcia na teren jednostki z MSPO lub obecnością najważniejszych osób w państwie. Służby ustalają, kim był mężczyzna i jaki miał cel.
Drabina, koc na drucie kolczastym. Wszystko o czwartej nad ranem
Sposób działania intruza był nietypowy. Jak przekazała kpt. Ewa Kózka, oficer prasowa Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych, mężczyzna pojawił się przy jednostce z drabiną.
Próbując pokonać zabezpieczenia, miał zarzucić koc na znajdujący się na ogrodzeniu drut kolczasty. Nie udało mu się jednak wejść niezauważonym. Zareagowała służba dyżurna jednostki. Mężczyzna został spłoszony i uciekł. Na miejsce wezwano policjantów oraz Żandarmerię Wojskową.
Zniknął. Policja chce go znaleźć
Rozpoczęły się czynności mające przede wszystkim doprowadzić do ustalenia tożsamości mężczyzny i jego zatrzymania.
Obecnie prowadzimy czynności zmierzające do ustalenia miejsca pobytu i zatrzymania tego mężczyzny. W tej sprawie pozostajemy w stałym kontakcie i współpracujemy z Żandarmerią Wojskową
– przekazała naszemu portalowi podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Kluczowe pozostaje pytanie o motyw. Służby na tym etapie nie ujawniają, czy wiedzą już, dlaczego mężczyzna próbował dostać się do obiektu wojskowego.
Zostawił po sobie tajemnicze przedmioty
Po ucieczce niedoszłego intruza zabezpieczono przedmioty, które mógł wykorzystywać. Oprócz drabiny i koca na miejscu znaleziono m.in. kabel oraz kij z wysięgnikiem.
To, do czego miały służyć, również będzie przedmiotem ustaleń. Sprawa nie kończy się więc na samej próbie pokonania ogrodzenia. Policja i Żandarmeria Wojskowa muszą ustalić, kto o czwartej nad ranem próbował wejść na teren jednostki, po co to robił i dlaczego miał przy sobie taki zestaw przedmiotów.
Wyjątkowy dzień w Kielcach. Służby mają co robić
Moment zdarzenia trudno przeoczyć. We wtorek rozpoczęło się rekordowe MSPO – ponad 1200 wystawców z 43 państw, potężna ekspozycja uzbrojenia oraz liczne zagraniczne delegacje.
W Kielcach obecni są przedstawiciele najwyższych władz państwowych. Dzień wcześniej w centrum miasta odbyło się także spotkanie ministrów obrony Polski i Kanady związane ze współpracą obu państw.
Nie oznacza to związku tych wydarzeń z nocnym incydentem na Bukówce. Taki wniosek bez ustaleń służb byłby zdecydowanie przedwczesny.
Zbieżność w czasie powoduje jednak, że próba wtargnięcia do jednostki wojskowej nabiera dodatkowego ciężaru. W mieście, które przez kilka dni jest jednym z najważniejszych miejsc dla europejskiego przemysłu obronnego, nieznany człowiek próbuje nocą pokonać zabezpieczenia obiektu wojskowego, a następnie ucieka.
Teraz odpowiedzi musi znaleźć policja i Żandarmeria Wojskowa
Robert Bagiński

