Kielecka scena polityczna drży w posadach. Przewodniczący Rady Miasta, Maciej Jakubczyk, usłyszał nieprawomocny wyrok skazujący. Sprawa dotyczy naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych, a konkretnie upublicznienia wrażliwych informacji o stanie zdrowia innego przedsiębiorcy.
Facebookowy wpis i karta ze szpitala
Proces skupił się na wydarzeniach z sierpnia 2021 roku. Według ustaleń Sądu Rejonowego w Kielcach, Maciej Jakubczyk miał wejść w posiadanie karty informacyjnej pokrzywdzonego, dokumentującej jego pobyt w jednym z kieleckich szpitali jeszcze w 2013 roku. Dokument ten, zawierający dane o leczeniu, został następnie opublikowany na profilu radnego w serwisie Facebook.
Uznaje go za winnego tego, że […] bez uprawnienia dokonał przetworzenia jego danych osobowych w postaci danych dotyczących leczenia
– poinformował sędzia Tomasz Durlej, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach.
Grzywna i zadośćuczynienie
Sąd nie miał wątpliwości, że doszło do złamania art. 107 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Na przewodniczącego nałożono 4 tysiące złotych grzywny, 2 tysiące złotych zadośćuczynienia na rzecz osoby poszkodowanej, a także obowiązek pokrycia kosztów sądowych.
Maciej Jakubczyk, który wyraził zgodę na publikację swojego pełnego wizerunku i nazwiska, kategorycznie nie zgadza się z wyrokiem. Zapewnia o swojej niewinności i zapowiada walkę w wyższej instancji. – Nie udostępniłem tych danych – ucina samorządowiec, zapowiadając apelację.
Co z mandatem radnego?
Najważniejszą informacją dla układu sił w kieleckiej radzie jest fakt, że wyrok jest nieprawomocny. Oznacza to, że Maciej Jakubczyk zachowuje mandat radnego oraz funkcję przewodniczącego. Dopiero ewentualne podtrzymanie wyroku skazującego przez sąd drugiej instancji mogłoby uruchomić procedurę wygaszenia mandatu, o ile czyn zostałby uznany za przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego i popełnione umyślnie.
Adam Wijas

