Spokojne czwartkowe popołudnie w Skarżysku-Kamiennej zamieniło się w dramat 51-letniego mężczyzny. Atak nastąpił nagle, tuż przed miejscem pracy poszkodowanego. Dwaj młodzi agresorzy nie dali ofierze żadnych szans, kopiąc go brutalnie po całym ciele. Dzięki sprawnej akcji skarżyskich kryminalnych, podejrzani usłyszeli już zarzuty i najbliższe miesiące spędzą w areszcie.
Atak przed miejscem pracy. „Bili i kopali po głowie”
Do zdarzenia doszło 2 kwietnia przy ulicy Piłsudskiego. 51-letni mieszkaniec Skarżyska wyszedł z punktu handlowego, w którym pracował, by opróżnić kosz na śmieci. To prozaiczne zajęcie przerwało spotkanie z grupą młodych ludzi.
Z ustaleń policji wynika, że bez wyraźnego powodu dwaj mężczyźni z grupy rzucili się na 51-latka. Atak był wyjątkowo brutalny – napastnicy bili i kopali ofiarę po całym ciele, skupiając się na okolicach głowy. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala, gdzie – jak poinformowała młodszy aspirant Agnieszka Boszczyk-Górnicka – przebywa do tej pory.
Szybka akcja kryminalnych
Policjanci ze Skarżyska-Kamiennej nie potrzebowali dużo czasu na wytypowanie sprawców. We wtorek, 7 kwietnia, funkcjonariusze poinformowali o zatrzymaniu dwóch młodych mieszkańców miasta w wieku 22 i 23 lat. Obaj zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty pobicia.
Decyzja sądu była jednoznaczna: tymczasowy areszt na 3 miesiące dla obu podejrzanych. Potencjalna kara to 5 lat pozbawienia wolności.
„Zero tolerancji dla ulicznej agresji”
Brutalność tego ataku wywołała poruszenie wśród lokalnej społeczności. Fakt, że ofiarą padł człowiek wykonujący swoje codzienne obowiązki zawodowe, potęguje poczucie zagrożenia. Skarżyska policja podkreśla, że zatrzymanie podejrzanych to efekt skrupulatnego zabezpieczania śladów i przesłuchań świadków na miejscu zdarzenia.
Robert Kamiński

