Dariusz Gacek pozostaje radnym Kielc. Podczas nadzwyczajnej sesji, zabrakło kworum, by głosować nad zaskarżeniem decyzji wojewody świętokrzyskiego. Oznacza to, że rada nie skieruje sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Dziewięciu radnych na sali
Sesję zwołano, aby rozpatrzyć projekt uchwały dotyczącej wniesienia skargi na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody. We wrześniu Józef Bryk unieważnił uchwałę kieleckich radnych, którzy wcześniej zdecydowali o wygaszeniu mandatu Dariusza Gacka.
Na czwartkowych obradach pojawiło się zaledwie dziewięcioro radnych. To za mało, aby rada mogła podejmować wiążące decyzje. Do uzyskania kworum w kieleckiej radzie konieczna jest obecność co najmniej 13 osób.
Przewodniczący rady Maciej Jakubczyk krytycznie odniósł się do nieobecności części radnych. Zarzucił przedstawicielom Koalicji Obywatelskiej, że ich absencja uniemożliwiła rozpatrzenie sprawy przez sąd. Z kolei Michał Piasecki, przewodniczący klubu KO, wskazywał na sposób zwołania sesji i podważał zasadność podejmowania kolejnej uchwały w tej sprawie.

Wojewoda zakwestionował decyzję radnych
Sprawa rozpoczęła się w sierpniu, gdy Rada Miasta Kielce zagłosowała za wygaszeniem mandatu Dariusza Gacka. Za uchwałą opowiedziało się 11 radnych, a dziewięciu było przeciw.
Powodem kontrowersji było zatrudnienie Gacka w Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Promniku, spółce należącej w całości do miasta. Radny objął tam stanowisko specjalisty do spraw edukacji ekologicznej i marketingu.
Wojewoda świętokrzyski uznał jednak, że argumenty przedstawione przez radę nie stanowiły wystarczającej podstawy do wygaszenia mandatu, i stwierdził nieważność uchwały. Radni mogli zaskarżyć tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale wymagało to podjęcia kolejnej uchwały.
Spór o mandat trwał od miesięcy
Dariusz Gacek od początku kwestionował zasadność decyzji o pozbawieniu go mandatu. Utrzymywał, że zatrudnienie w miejskiej spółce nie narusza prawa, ponieważ stanowisko zdobył w otwartym konkursie. Podkreślał również, że nie pełni funkcji kierowniczej.
Krytycy wskazywali natomiast na wątpliwości związane z łączeniem mandatu radnego z pracą w spółce należącej do miasta. Sprawa wywołała również napięcia w kieleckiej radzie.
Brak kworum podczas sesji 22 października przesądził, że radni nie podejmą uchwały o zaskarżeniu rozstrzygnięcia wojewody. W rezultacie Dariusz Gacek pozostanie radnym Kielc.
Czytaj także: Z siekierą wtargnął do domu byłej partnerki. Groził śmiercią, zaatakował policjanta

