Gdyby wybory parlamentarne odbyły się obecnie, zwyciężyłaby Koalicja Obywatelska. Z najnowszego badania Ogólnopolskiej Grupy Badawczej wynika, że na KO zagłosowałoby 33,53 proc. ankietowanych. Drugie miejsce zajęłoby Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 22,34 proc. Oznacza to przewagę ugrupowania Donalda Tuska wynoszącą ponad 11 punktów procentowych.
Na trzeciej pozycji znalazła się Konfederacja, którą wskazało 15,82 proc. respondentów. Sondaż pokazuje również rosnące znaczenie Konfederacji Korony Polskiej. Ugrupowanie uzyskało 10,51 proc. poparcia i znalazło się przed Nową Lewicą.
Sześć ugrupowań w Sejmie
Według badania do Sejmu dostałoby się sześć formacji. Oprócz KO, PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej próg wyborczy przekroczyłyby Nowa Lewica oraz ugrupowanie Rozwój Plus związane z Mateuszem Morawieckim.
Nowa Lewica otrzymała 5,99 proc. wskazań, natomiast Rozwój Plus – 5,49 proc. Pozostałe partie znalazłyby się poza parlamentem. Partia Razem uzyskała 3,64 proc., PSL 1,74 proc., a Polska 2050 zaledwie 0,94 proc. poparcia.
Jak wyglądałby podział mandatów?
OGB przygotowała również symulację podziału mandatów. Przy takich wynikach KO otrzymałaby 185 miejsc w Sejmie, PiS – 126, a Konfederacja – 79.
Konfederacja Korony Polskiej mogłaby liczyć na 49 mandatów. Nowa Lewica uzyskałaby 13 miejsc, natomiast Rozwój Plus – 8. Łącznie sześć ugrupowań przekroczyłoby próg wyborczy.
PiS wyraźnie za liderem
Sondaż pokazuje obecnie znaczącą różnicę między dwoma największymi ugrupowaniami. KO ma ponad 33 proc. poparcia, podczas gdy PiS pozostaje na poziomie nieco ponad 22 proc.
Jednocześnie wynik Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej pokazuje, że prawicowa część sceny politycznej jest mocno podzielona między kilka ugrupowań. Ich ostateczne wyniki mogą mieć istotne znaczenie dla przyszłego układu mandatów.
Badanie przeprowadzono w sierpniu
Sondaż OGB został przeprowadzony metodą CATI w dniach 5–12 sierpnia 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 osób. Wyniki pokazują więc aktualne nastroje polityczne, ale nie są prognozą rzeczywistego wyniku przyszłych wyborów.
Na obecnym etapie uwagę zwraca przede wszystkim duża przewaga KO nad PiS oraz fakt, że w Sejmie znalazłoby się aż sześć ugrupowań. Taki układ oznaczałby znacznie bardziej rozdrobniony parlament niż w przypadku scenariusza, w którym próg wyborczy przekraczają tylko największe partie.

