Łakocie to Kocia Kawiarnia w Kielcach. Jedna z klientek mówi o zaskakującym zachowaniu obsługi.

Łakocie Kawiarnia – Kocia Kawiarnia to miejsce, które powstało na początku 2026 roku w Kielcach. Łączy w sobie funkcję kawiarni i domu tymczasowego dla kotów. Pośredniczy także w adopcji zwierzątek.
Jednak pomimo tego, że miejsce jest bardzo przyjemne, to zachowanie obsługi, budzi wątpliwości.
Kocia Kawiarnia Kielce
Jedna z klientek opowiedziała nam o sytuacji w kawiarni Łakocie.
Po złożeniu zamówienia kazano nam zdezynfekować ręce płynem, chyba na bazie alkoholu. Trochę to przypominało czasy Covidu.
– zauważa.
Okazało się jednak, że w strefie z kotkami nie ma wolnego miejsca i trzeba poczekać przy stoliku obok baru.
Usiedliśmy przy tym stoliku i poczułam, że blat bardzo się klei! Z pewnością nie był dawno wycierany.
– mówi nasza rozmówczyni.
Jak jednak mówi, nie chciała robić „afery” bo wiedziała, że mają tam usiąść tylko na chwilę. Tymczasem kelnerka podała ciasto, a po kilku minutach zwolniło się miejsce w pomieszczeniu z kotami i można było wejść do środka.
Szokujące zachowanie obsługi
Tu nastąpił szok, bo pani ponownie kazała nam zdezynfekować ręce, bo – jak cytuję – jedliśmy ciasto (!)
Ponadto nie była to prośba, tylko rozkaz, warunek wejścia do kotów.
– mówi klientka.
Kobieta była zaskoczona tym, że w kawiarni panują podwójne standardy. Z jednej strony klient jest sadzany przy brudnym stoliku. Z drugiej on sam musi dezynfekować ręce.
Co o tym sądzicie? Czy Was też spotkało coś dziwnego w tej kawiarni?

