Setki zawodników, widowiskowe pojedynki i medale, których trudno się doliczyć. To była wyjątkowa sobota dla świętokrzyskiego karate. Skarżysko-Kamienna gościło około 500 sportowców z Polski i zagranicy podczas międzynarodowego turnieju MESKO CUP 2026. Gospodarze zdobyli 12 medali, a najlepszą drużyną zawodów został klub z Kielc. Tymczasem karatecy kieleckiej Chikary wrócili z turnieju w Mniowie z oszałamiającym dorobkiem 63 krążków.
W weekend hala sportowa przy ul. Sienkiewicza w Skarżysku-Kamiennej zamieniła się w arenę międzynarodowych zmagań. Na czterech matach jednocześnie rywalizowali karatecy z 31 klubów reprezentujących Polskę i kilka krajów Europy.
XII Międzynarodowy Turniej Karate Shinkyokushinkai MESKO CUP 2026 przyciągnął około pół tysiąca zawodników. Były efektowne kopnięcia, zacięte pojedynki i emocje towarzyszące walce o miejsca na podium. Ale przede wszystkim była okazja, by pokazać, jak mocną pozycję w tej dyscyplinie ma województwo świętokrzyskie.
Kielce na szczycie, Skarżysko z medalami. Janka Szczecińska znów na podium
W klasyfikacji drużynowej najlepszy okazał się Kielecki Klub Sportowy Karate Kielce, wyprzedzając Konecki Klub Karate Kyokushin oraz Shinkyokushinkai Kobierzyce. Czwarte miejsce zajęło ENSO Poland, a piąte gospodarze – SKSW „Kyokushin-Karate” Skarżysko-Kamienna.
Skarżyscy zawodnicy mieli jednak sporo powodów do świętowania. Wywalczyli łącznie 12 medali: trzy złote, cztery srebrne i pięć brązowych.
Po złoto sięgnęli Alicja Ożarek, Wiktoria Aleksandrowicz i Dominik Potępa. Srebrne medale zdobyli Angelika Skorek, Albert Malik, Zuzanna Karpeta oraz Janina „Janka” Szczecińska, o której sportowych osiągnięciach pisaliśmy już na naszych łamach.
Janka ponownie stanęła na podium, tym razem podczas międzynarodowych zawodów rozgrywanych przed własną publicznością.
Brązowe krążki dołożyli Igor Fornal, Maria Turbiarz, Bruno Stąporek, Jessica Skorek i Oliwia Stankowska.
Kielecka Chikara rozbiła bank! Aż 63 medale w Mniowie
Podczas gdy w Skarżysku trwała walka o medale MESKO CUP, kolejna grupa świętokrzyskich karateków świętowała sukces w Mniowie.
Klub Karate Kyokushin Chikara z Kielc zdobył tam aż 63 medale. To wynik, który sami przedstawiciele klubu nazwali historycznym.
Za każdym medalem stoją godziny treningów, wysiłek, odwaga i wiara we własne możliwości
– napisano w podsumowaniu zawodów.
W klubie podkreślają jednak, że karate to znacznie więcej niż zwycięstwa i puchary. Liczą się również szacunek do rywala, umiejętność radzenia sobie z porażką i charakter kształtowany podczas wieloletnich treningów.
Prawdziwe zwycięstwo nie zawsze kończy się na podium. Czasem jest nim pokonanie własnego strachu, podniesienie się po porażce albo wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka
– zaznaczyli przedstawiciele Chikary.
Wynik 63 medali pokazuje skalę sukcesu kieleckich zawodników, ale także pracę trenerów i zaangażowanie rodziców, bez których trudno byłoby rozwijać sportowe pasje najmłodszych.
MESKO CUP to coś więcej niż turniej. Skarżysko buduje sportową markę
Za organizacją międzynarodowego turnieju w Skarżysku-Kamiennej stoi shihan Zbigniew Zaborski, prezes Skarżyskiego Klubu Sportów Walki.
Jesteśmy małym klubem, ale z dużym sercem. Dlatego w tym roku ograniczyliśmy liczbę zawodników do 500. Więcej to już ponad nasze możliwości
– mówił organizator przed tegoroczną edycją.
Od dwunastu edycji MESKO CUP przyciąga do miasta zawodników, trenerów i rodziny młodych sportowców. To również promocja całego województwa świętokrzyskiego, które coraz częściej staje się gospodarzem wydarzeń wykraczających poza lokalną rywalizację.
Ważną rolę w rozwoju turnieju odgrywa MESKO S.A., skarżyska spółka przemysłu obronnego i wieloletni partner tytularny zawodów. Współpraca klubu z przedsiębiorstwem pozwala rozwijać imprezę, która stała się jedną ze sportowych wizytówek miasta.
Współorganizatorem było Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji. Turniej odbył się pod honorowym patronatem ministra sportu oraz prezydenta Skarżyska-Kamiennej Arkadiusza Boguckiego.
Miniony weekend przyniósł świętokrzyskim karatekom dziesiątki medali, ale również coś, czego nie da się przeliczyć na puchary: kolejne doświadczenia młodych zawodników i promocję regionu na sportowej mapie Polski i Europy.
Robert Bagiński

