Wielkanocny żurek, sałatka jarzynowa czy domowe ciasta – po świętach nasze lodówki często pękają w szwach, a my zastanawiamy się, co zrobić z nadmiarem jedzenia. Zamiast do kosza, przysmaki mogą trafić do osób potrzebujących.
W Kielcach działają „Lodówki Pełne Dobra”, które tylko czekają, by uratować Twoje poświąteczne zapasy przed zmarnowaniem.
Gdzie szukać kieleckich lodówek społecznych?
Projekt zrealizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego to realna odpowiedź na problem marnowania żywności. Jeśli czujesz, że nie dasz rady przejeść przygotowanych smakołyków, możesz je zostawić w jednym z trzech punktów na mapie miasta: ul. Miodowa 7 – przy Środowiskowym Domu Samopomocy, ul. Kościuszki 25 – przy Szpitalu Kieleckim św. Aleksandra, a także ul. Sienkiewicza 76 – stacja społeczna.
Obie lodówki są monitorowane, co pozwala dbać o porządek i bezpieczeństwo przekazywanych produktów.
Jak dzielić się mądrze? 4 złote zasady
Chęć pomocy jest ważna, ale bezpieczeństwo osób korzystających z lodówek – kluczowe. Zanim wyruszysz z paczką jedzenia, pamiętaj o kilku prostych regułach. Po pierwsze, przekazuj tylko żywność, która nadaje się do spożycia. Ważna jest też forma, czyli opakowanie – produkty sklepowe najlepiej zostawiać w oryginalnych, zamkniętych opakowaniach.
Jeśli dzielisz się własnym ciastem lub pieczenią, koniecznie opisz paczkę! Na etykiecie powinna znaleźć się nazwa potrawy, data przygotowania oraz skład (ze szczególnym uwzględnieniem alergenów). Jedzenie powinno być szczelnie i higienicznie zapakowane.
Satysfakcja zamiast wyrzutów sumienia
Marnowanie żywności to globalny problem, który uderza nie tylko w nasze portfele, ale i w środowisko. Zostawiając nadmiar świątecznego dobra w lodówce społecznej, zyskujesz podwójnie. Po pierwsze, masz pewność, że Twoje pieniądze i trud włożony w gotowanie nie poszły na marne. Po drugie – i najważniejsze – sprawiasz, że ktoś inny może zjeść ciepły i smaczny posiłek.
Kielce pokazują, że solidarność międzyludzka zaczyna się od małych gestów przy wspólnej lodówce. Nie pozwól, by poświąteczne dobro się zepsuło – podziel się nim już dziś!
Marta Grasegger

