Potężna akcja poszukiwawcza w świętokrzyskim. W działaniach uczestniczyło blisko 100 osób – strażacy, policjanci, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, ratownicy Polskiego Czerwonego Krzyża oraz cywilne grupy poszukiwawczo-ratownicze. Co dokładnie się wydarzyło?

Akcja poszukiwawcza Ponidziański Młyn 2026
W dniach 10 i 11 października 2026 r. na terenie województwa świętokrzyskiego trwała akcja poszukiwawcza pod hasłem Ponidziański Młyn 2026.
Na szczęście tym razem nie było realnego zagrożenia zdrowia czy życia ludzi, bo prowadzone działania to ćwiczenia poszukiwawczo-ratownicze na Ponidziu.
Pierwszego dnia w słynnej Stadninie Koni w Michałowie, odbyła się konferencja dotycząca pracy ekip poszukiwawczych:
…poświęcona m.in. organizacji poszukiwań osób zaginionych, wykorzystaniu zespołów z psami ratowniczymi i bezzałogowych statków powietrznych, łączności oraz zabezpieczeniu medycznemu działań. Program obejmował również warsztaty z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy.
Drugi dzień obejmował działania w lesie.
100 mundurowych, drony i patrole z psami
Drugiego dnia w świętokrzyskich lasach prowadzono symulację poszukiwań osób zaginionych.
Uczestnicy realizowali scenariusze symulujące zaginięcie osoby. Działania wymagały odpowiedniego planowania, sprawnej wymiany informacji, koordynacji pracy zespołów oraz wykorzystania dostępnych sił i środków, w tym psów ratowniczych i dronów.
A w działaniach brało udział blisko 100 osób i psy tropiące, używano także dronów.
Dla Policji tego rodzaju przedsięwzięcia mają szczególne znaczenie. W rzeczywistych poszukiwaniach osób zaginionych liczą się czas, właściwa organizacja działań i skuteczna współpraca wszystkich zaangażowanych podmiotów. Ćwiczenia pozwalają doskonalić procedury, sprawdzać łączność oraz wymieniać doświadczenia, które mogą mieć bezpośrednie przełożenie na skuteczność przyszłych akcji.
– podkreśliła Komenda Powiatowa Policji w Pińczowie.
>>>Grzybiarze na rumuńskich tablicach w świętokrzyskim lesie! Musiała interweniować policja!


