Do groźnego zdarzenia doszło w Starachowicach. 61-letni mężczyzna miał znieważyć 12-letniego obywatela Ukrainy, a następnie grozić mu pozbawieniem życia przy użyciu siekiery i noża. Sprawą zajęła się prokuratura, a sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego.
Atak w sklepie przy ulicy Prądzyńskiego
Do zdarzenia doszło 7 października w jednym ze sklepów spożywczych w Starachowicach, przy ulicy Prądzyńskiego. Według ustaleń śledczych 61-letni mężczyzna bez wyraźnego powodu znieważył 12-letniego chłopca z Ukrainy, a następnie kierował pod jego adresem groźby pozbawienia życia.
Jak informują śledczy, zachowanie mężczyzny miało związek z narodowością dziecka. Policjanci interweniowali na miejscu i zatrzymali podejrzanego bezpośrednio po zdarzeniu. Podczas przeszukania znaleźli przy nim nóż.
Mężczyzna był nietrzeźwy w chwili zatrzymania.
Podejrzany przyznał się do zarzutów
Po zatrzymaniu 61-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Ich treść będzie jeszcze weryfikowana w toku postępowania.
Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy w Kielcach przychylił się do tego wniosku i zdecydował o aresztowaniu podejrzanego na dwa miesiące.
Za zarzucany mu czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Kolejna sprawa na tle narodowościowym w regionie
Zdarzenie w Starachowicach jest kolejną sprawą dotyczącą agresji na tle narodowościowym w województwie świętokrzyskim. W ostatnich miesiącach śledczy zajmowali się również incydentami w Kielcach oraz nad zalewem Lubianka w Starachowicach, gdzie doszło do konfliktu z udziałem obywateli Polski i Ukrainy.
Postępowanie dotyczące ataku na 12-latka nadzoruje Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód w Kielcach.
Źródło: Radio Eska
Czytaj także: Boiska, kociarnia i nowe miejsca rekreacji. Kielczanie zdecydowali, na co pójdą miliony

