Sprawa mężczyzny zatrzymanego z ostrą amunicją podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach trafiła na kolejny etap. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Ukraińcowi może grozić kara nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.
Jak informuje RMF24, do zdarzenia doszło 8 września, tuż przed oficjalnym rozpoczęciem targów w Kielcach. Przy jednej z bram ochroniarze znaleźli w plecaku należącym do cudzoziemca magazynek zawierający siedem sztuk ostrej amunicji.
Przyjechał na targi z Ukrainy
Według ustaleń śledczych mężczyzna jest przedsiębiorcą i przyjechał do Kielc z Ukrainy razem z dwoma współpracownikami. Zamierzał uczestniczyć w wydarzeniu branżowym.
Podczas przesłuchania miał potwierdzić, że znaleziona amunicja należała do niego. Jednocześnie przekonywał, że nie wiedział, iż znajduje się ona w plecaku, który zabrał ze sobą na teren targów. Informacje te przekazało RMF24.
Zatrzymanie i decyzja służb
Po ujawnieniu amunicji sprawą zajęły się służby. Straż Graniczna wydała wobec Ukraińca decyzję o natychmiastowym wydaleniu z Polski. Prokuratura zastosowała natomiast zakaz opuszczania kraju.
W związku z tym mężczyzna został umieszczony w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Jak podaje RMF24, środek ten został utrzymany również po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu.
Sprawa trafiła do sądu
Prokuratura zakończyła postępowanie i skierowała akt oskarżenia przeciwko cudzoziemcowi. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.
Jeżeli w toku postępowania zakaz opuszczania Polski zostałby uchylony, służby mają przeprowadzić mężczyznę w konwoju do przejścia granicznego. Tam ma zostać przekazany ukraińskim służbom.
Z informacji RMF24 wynika, że za zarzucane mu przestępstwo może grozić kara do ośmiu lat więzienia.
Źródło: RMF24
O Sprawie pisaliśmy również TUTAJ: Ukrainiec zatrzymany z amunicją na MSPO w Kielcach. Usłyszał zarzut

