Sprawa zatrzymania obywatela Ukrainy podczas tegorocznego MSPO w Kielcach ma dalszy ciąg. Mężczyzna, przy którym podczas kontroli znaleziono amunicję, został doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzut związany z jej nielegalnym posiadaniem.
Z amunicją próbował wejść na targi
Do zdarzenia doszło we wtorek, 8 września, przy jednym z wejść na teren Targów Kielce. Pracownicy ochrony zwrócili uwagę na 43-letniego obywatela Ukrainy i podejrzewali, że może mieć przy sobie niebezpieczne przedmioty.
Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę i znaleźli przy mężczyźnie kilka sztuk amunicji do broni strzeleckiej. Według wcześniejszych informacji RMF FM amunicja znajdowała się w magazynku do pistoletu.
Policjanci sprawdzili również samochód, którym mężczyzna przyjechał do Kielc. W pojeździe nie znaleziono broni ani innych niebezpiecznych przedmiotów.
Jest zarzut
Zatrzymany został przewieziony do prokuratury. Śledczy zajmują się sprawą pod kątem nielegalnego posiadania amunicji.
Na tym etapie nie wiadomo, w jakich okolicznościach mężczyzna wszedł w jej posiadanie ani dlaczego chciał wnieść ją na teren targów. Według wcześniejszych informacji medialnych zatrzymany miał odmówić składania wyjaśnień.
O sprawie została również poinformowana Straż Graniczna. W związku ze statusem cudzoziemca mogą być prowadzone także czynności dotyczące jego dalszego pobytu w Polsce.
Wszystko wydarzyło się tuż przed otwarciem MSPO
Szczególne znaczenie ma moment zatrzymania. Do incydentu doszło krótko przed oficjalnym otwarciem Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. W uroczystości uczestniczył między innymi wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Nie ma jednak informacji, które potwierdzałyby, że zatrzymany planował atak lub że jego działania były wymierzone w którąkolwiek z osób uczestniczących w wydarzeniu.
Sprawa jest nadal wyjaśniana przez śledczych.

