Kryminalni ze Starachowic, Ostrowca i Kielc ujęli sześciu mężczyzn, którzy pod koniec marca zamienili sportowe święto w regularną bitwę. Za „występy” na sektorze buforowym odpowiedzą teraz przed prokuratorem, a ich portfele odczują ciężar kary.
Pamiętne derby III ligi na stadionie miejskim w Starachowicach zamiast bramek przyniosły wstyd. Grupy pseudokibiców ze Starachowic i Ostrowca Świętokrzyskiego zamiast dopingować, postanowiły sprawdzić swoją siłę w bezpośrednim starciu.
Bandyci wbiegli na sektor buforowy, a do akcji musiały wkroczyć Oddziały Prewencji. Choć dym opadł, policjanci przez dwa tygodnie drobiazgowo analizowali nagrania z monitoringu. Efekty przyszły w ostatnich kilkudziesięciu godzinach.
Luksusowe auta zajęte na poczet kar
Policja uderzyła tam, gdzie boli najbardziej – w finanse. Pięciu zatrzymanych usłyszało zarzuty udziału w bójce, a najstarszy z nich, 50-letni mieszkaniec regionu, odpowie za czynny udział w zbiegowisku. To jednak nie koniec złych wiadomości dla „kibiców”.
Funkcjonariusze zabezpieczyli trzy samochody należące do podejrzanych. Mienie o wartości ponad 200 tysięcy złotych zostało zajęte na poczet przyszłych grzywien.
Za czyny o charakterze chuligańskim grozi im teraz do 4,5 roku pozbawienia wolności. Prokuratura zastosowała już dozory policyjne, poręczenia majątkowe oraz surowe zakazy stadionowe
–poinformowali Portal Kielecki funkcjonariusze.
Akcja policjantów to nauczka dla wszystkich innych, którzy najpierw planują zamieszki i burdy, a później – gdy uda im się je zrealizować oraz uniknąć kary – są przekonani o bezkarności. Ten przykład pokazuje, że czas na sprawiedliwość nadejdzide.
Robert Kamiński

