Finanse Kielc znów wracają na polityczny ring. Prezydent Agata Wojda chce zgody radnych na konsolidację 354,5 mln zł zadłużenia i coraz mocniej wiąże tę decyzję z przyszłością konkretnych inwestycji. Jeśli większości nie będzie, ratusz zapowiada rezygnację z części projektów, emisję obligacji na 76 mln zł i próbę przekazania budowy parkingów przy szpitalach samorządowi województwa. Teraz Wojda zwróciła się bezpośrednio do mieszkańców, sugerując, by przed głosowaniem dali radnym znać, czego od nich oczekują.
Spór o konsolidację zadłużenia Kielc trwa od miesięcy. Poprzednie podejście zakończyło się dla prezydentki niepowodzeniem – głosowanie w radzie miasta przyniosło remis. Teraz Agata Wojda ponownie próbuje przekonać radnych do swojej koncepcji.
Chodzi o 354,5 mln zł. Operacja nie zmniejszy zadłużenia Kielc, które ma wynosić około 1,4 mld zł, ale pozwoli przesunąć w czasie największe raty i rozłożyć spłatę na dłuższy okres. Ratusz argumentuje, że bez takiego rozwiązania finanse miasta będą mocno obciążone. W 2026 roku raty mają wynieść ponad 76 mln zł, a w przyszłym około 80 mln zł.
Konsolidacja również ma swoją cenę. Według informacji przedstawionych przez miasto, w perspektywie 22 lat koszt obsługi zadłużenia wzrośnie o około 30 mln zł na samej marży.
354,5 mln zł do konsolidacji. Wojda przekonuje: to da nam swobodę
Prezydentka broni swojej koncepcji i przekonuje, że dodatkowe koszty są uzasadnione korzyściami, jakie miasto uzyska w najbliższych latach.
Zyski, które miasto dostanie, zdecydowanie przeważają ten koszt. To szereg korzyści, daje pewną swobodę i elastyczność zarządzania środkami, daje stabilność finansów miasta Kielce
– argumentuje Agata Wojda.
Problem w tym, że ratusz coraz mocniej łączy decyzję dotyczącą zadłużenia z inwestycjami, na które czekają mieszkańcy. Chodzi m.in. o przebudowę ulicy Tarnowskiej oraz budowę wielopoziomowych parkingów z funkcją doraźnego schronienia.
Parking przy szpitalu albo konsolidacja? Ratusz przedstawia konsekwencje
Miasto złożyło do Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności wnioski dotyczące trzech grup przedsięwzięć. Pierwsza obejmuje parkingi z częścią schronową przy ulicach Solnej, Kamińskiego i Grunwaldzkiej za blisko 48 mln zł. Druga to kompleksowa przebudowa ulicy Tarnowskiej, której koszt oszacowano na 90 mln zł. Trzecia dotyczy cyberbezpieczeństwa miasta i danych mieszkańców – na około 41 mln zł.
Wojda przekonuje, że aby Kielce mogły skorzystać z oferowanych przez fundusz preferencyjnych pożyczek, trzeba najpierw uporządkować spłatę dotychczasowego zadłużenia.
Fundusz ma oferować finansowanie bez oprocentowania, na 20 lat i z możliwością umorzenia do 20 proc. kwoty.
Żeby z nich skorzystać, musimy uporządkować spłatę długu z poprzednich kadencji i rozłożyć 354,5 mln zł na niższe raty. Kwota zadłużenia się nie zmienia, zmienia się tylko harmonogram
– napisała Wojda w mediach społecznościowych.
Tę argumentację kwestionują radni PiS. Ich zdaniem przeprowadzenie konsolidacji nie jest warunkiem skorzystania przez Kielce z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności.
„Czas decyzji”. Wojda zwraca się bezpośrednio do mieszkańców
Przed kolejnym głosowaniem prezydentka przeniosła spór z sali obrad także do mediów społecznościowych. Jej najnowszy wpis nie pozostawia wątpliwości, jaką polityczną wagę ratusz nadaje decyzji radnych.
Czas decyzji. W czwartek radni zdecydują, czy przy Świętokrzyskim Centrum Onkologii i Szpitalu Wojewódzkim powstaną parkingi, ulica Tarnowska doczeka się przebudowy i czy damy Kielcom w najbliższych latach szanse na rozwój
– napisała Agata Wojda.
To mocne postawienie sprawy. Głosowanie nad operacją dotyczącą 354,5 mln zł miejskiego długu zostało przez prezydentkę bezpośrednio połączone z inwestycjami ważnymi dla mieszkańców.
Wojda przedstawiła również scenariusz na wypadek kolejnej porażki.
Jeśli zgody znów zabraknie, zrealizujemy tylko projekty z zakresu cyberbezpieczeństwa i parking przy ul. Solnej. Żeby powstały parkingi przy szpitalach, grunty pod ich budowę zaproponujemy samorządowi województwa, a na spłatę tegorocznych rat będziemy musieli wyemitować obligacje na 76 mln zł
– zapowiedziała.
Miasto nie wybuduje? Wojda spogląda w stronę samorządu województwa
Alternatywny plan ratusza zakłada więc przeniesienie części odpowiedzialności za inwestycje na samorząd województwa. Dotyczy to przede wszystkim parkingów w rejonie placówek medycznych.
Będziemy chcieli działki w jakiejś formie użyczyć samorządowi województwa i dać możliwość realizacji tych potrzebnych inwestycji przez samorząd województwa lub przez dyrekcję tych dwóch placówek medycznych. Rozmawialiśmy już o tym z marszałek Renatą Janik
– powiedziała Wojda.
Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego nie skomentował na razie tej deklaracji.
Problem z miejscami postojowymi przy szpitalach jest realny. Kierowcy zwracają uwagę, że znale
PiS przeciw. Stępniewski zapowiada dyscyplinę
Na zmianę stanowiska największego opozycyjnego klubu prezydentka raczej nie może liczyć. Radni PiS zapowiadają głosowanie przeciwko konsolidacji i tym razem chcą dopilnować zarówno frekwencji, jak i jednolitego stanowiska klubu.
Choć w środowisku pani prezydent pojawiły się informacje, że prowadziła rozmowy z Renatą Janik, ja oczywiście w to nie wierzę. Ale żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, przy tym głosowaniu będziemy mieli dyscyplinę, zarówno w kontekście obecności, jak i w kontekście głosowania przeciwko konsolidacji
– zapowiada Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Kielce.
Spór dotyczy więc nie tylko samej wysokości zadłużenia. Opozycja nie zgadza się z przedstawianiem konsolidacji jako warunku koniecznego do realizacji inwestycji finansowanych z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności.
Presja przed głosowaniem. Wojda zachęca mieszkańców do kontaktu z radnymi
Najbardziej polityczny fragment wpisu Agaty Wojdy pojawia się na jego końcu. Prezydentka zwraca się bezpośrednio do kielczan i przypomina, że w radzie miasta zasiada 25 osób reprezentujących mieszkańców.
Jeśli te inwestycje są dla Was ważne, warto, żeby radni usłyszeli to przed czwartkiem. Ja ze swojej strony złożyłam wszystkie dokumenty i odpowiedziałam na każde pytanie
– napisała.
W ten sposób ratusz zwiększa presję przed kolejnym podejściem do konsolidacji. Polityczna odpowiedzialność za ewentualne ograniczenie inwestycji ma zostać przypisana radnym, którzy zagłosują przeciwko propozycji prezydentki. Opozycja odpowiada natomiast, że nie zgadza się z takim stawianiem sprawy i nie zamierza poprzeć operacji finansowej tylko dlatego, że została ona powiązana z oczekiwanymi przez mieszkańców projektami.
O tym, czy Agata Wojda dostanie zgodę na konsolidację 354,5 mln zł zadłużenia, zdecydują radni podczas najbliższego głosowania.
Robert Bagiński

