Kielecki dworzec PKP nie będzie już tylko bezimiennym szklanym kolosem, ale już za kilka dni to miejsce zyska duszę i wielkie nazwisko. Na patrona wybrano postać formatu światowego – legendarnego dowódcę, który trząsł partyzantką w całym kraju. Przygotujcie się na wielką fetę pod zegarem, bo Kielce w końcu oddają hołd swojemu bohaterowi.
Kto zostanie twarzą kieleckich peronów? Wybór padł na człowieka ze stali, czyli generała Franciszka Kamińskiego. To nie jest postać z przypadku. Urodzony rzut beretem od Kielc, w Mikułowicach pod Buskiem, Kamiński to absolutna legenda ruchu ludowego. Jako komendant główny Batalionów Chłopskich dowodził armią setek tysięcy ludzi, a w Armii Krajowej pełnił kluczowe funkcje sztabowe.
To człowiek, który przeszedł przez ogień wojny i polityczne burze, zasiadając w Krajowej Radzie Narodowej i Sejmie Ustawodawczym. Teraz jego nazwisko będzie witać każdego podróżnego wysiadającego w stolicy województwa świętokrzyskiego.
Wielka uroczystość już w poniedziałek!
Zaznaczcie tę datę w kalendarzu na czerwono, bo oficjalne nadanie imienia kieleckiemu dworcowi odbędzie się z pompą, na jaką zasługuje generał dywizji Wojska Polskiego.
Uroczystość nadania kieleckiemu dworcowi imienia Franciszka Kamińskiego odbędzie się w poniedziałek 27 kwietnia o godz. 13.00 na Placu Niepodległości
– brzmi oficjalna zapowiedź.
Spodziewajcie się salw honorowych, pocztów sztandarowych i tłumów mieszkańców. Dworzec, który niedawno przeszedł metamorfozę, teraz zyska ostateczny szlif, a więc historyczną tożsamość. To jasny sygnał, że Kielce pamiętają o swoich synach, którzy zmieniali historię Polski!
Robert Kamiński

