To, co przez dekady było tematem niezliczonych żartów, stało się rzeczywistością – Wąchock wreszcie ma obwodnicę z prawdziwego zdarzenia. Drogowcy oficjalnie przecięli wstęgę na ostatnim, siedmiokilometrowym odcinku nowej trasy. Koniec z rykiem ciężarówek pod oknami mieszkańców i ślimaczym tempem w centrum miasta.
Kierowcy mogą już pędzić dwujezdniową trasą łączącą Skarżysko-Kamienną ze Starachowicami, co skróci czas przejazdu i zwiększy jego komfort.
Ekspresowe połączenie i koniec tranzytu
Udostępnienie brakującego fragmentu to milowy krok dla całego regionu świętokrzyskiego. Cała obwodnica ma teraz blisko 12 kilometrów długości i standard drogi głównej ruchu przyspieszonego.
Inwestycja warta astronomiczne 300 milionów złotych wyprowadziła ciężki transport z wąskich uliczek Wąchocka, łącząc ekspresową „siódemkę” bezpośrednio ze strefą przemysłową w Starachowicach. To nie tylko wygoda, ale przede wszystkim bezpieczeństwo dla tysięcy mieszkańców, którzy wreszcie mogą odetchnąć od spalin i hałasu.
Mostowy rozmach i walka z naturą
Budowa tej trasy nie była spacerkiem. Inżynierowie musieli zmierzyć się z podstępną naturą – zabezpieczano podłoże przed zjawiskami krasowymi, które mogłyby zagrozić stabilności drogi. Na całej trasie powstało aż 11 obiektów mostowych oraz cztery nowoczesne skrzyżowania.
Drogowcy przypominają jednak: choć asfalt jest już gładki jak stół, w Parszowie i Wielkiej Wsi ruszyły nowe sygnalizacje świetlne. Noga z gazu i oczy dookoła głowy – nowe oznakowanie wymaga od kierowców szczególnej uwagi!
To jeszcze nie koniec robót
Mimo że szampany już wystrzeliły, a pierwsze auta mkną nowym odcinkiem, na poboczach wciąż widać robotników.
Wykonawca ma jeszcze sporo do zrobienia przy drogach dojazdowych i zabezpieczaniu skarp. Inwestycja zrealizowana w ramach rządowego programu budowy 100 obwodnic i dofinansowana z KPO to potężny zastrzyk energii dla lokalnej gospodarki. Wąchock przestaje być wąskim gardłem na mapie województwa i staje się symbolem drogowej nowoczesności.
Zuzanna Rolka

