Szykujcie stalowe nerwy i dodatkową godzinę na dojazdy, bo budowa trasy S74 wchodzi w fazę „totalnej wycinki”, a to oznacza drogowy paraliż kluczowych arterii Kielc. Od 20 maja ulice Jesionowa, Warszawska i Świętokrzyska zamienią się w plac boju z naturą. Piesi zostaną wygonieni na osiedlowe ścieżki, a kierowcy będą musieli zdjąć nogę z gazu do prędkości spacerowej.
Ta inwestycja wywoływała kontrowersje od dawna. Teraz jednak będzie trzeba się mierzyć z innym rodzajem emocji. Nadzieja tylko w tym, że po zakończeniu prac, jedyna emocją będzie radość z nowej drogi.
Kieleckie arterie pod topór
Drogowcy idą jak nurza, ponieważ gonią ich terminy. Aby ekspresowa S74 mogła przeciąć miasto, dziesiątki drzew muszą zniknąć, a to operacja wysokiego ryzyka dla ruchu ulicznego. Największy chaos czeka nas u zbiegu ulic Jesionowej i Warszawskiej.
Jeśli więc ktoś planuje skręt w lewo w stronę Lublina – powinien uważać. Fragment pasa zostanie wyłączony z ruchu, co przy kieleckim natężeniu pojazdów może oznaczać korki ciągnące się kilometrami.
To jednak nie koniec. Na samej ulicy Warszawskiej „pod nóż” pójdą fragmenty buspasów. Choć urzędnicy zaklinają rzeczywistość, twierdząc, że komunikacja miejska nie ucierpi, pasażerowie powinni przygotować się na opóźnienia. Tam, gdzie tną drzewa, bezpieczeństwo jest priorytetem – spodziewajcie się więc panów z lizakami i chwilowych, nagłych zatrzymań ruchu!
Piesi na marginesie
Jeśli ktoś porusza się po Kielcach pieszo lub rowerem, od 20 maja poczuje się jak intruz. Przy Galerii Echo oraz na skrzyżowaniu ze Świętokrzyską komfortowe ścieżki zamienią się w wąskie gardła o szerokości zaledwie 1,5 metra. Rowerzyści? Powinni zapomnieć o jeździe, bo na tych odcinkach będą musieli ustąpić miejsca pieszym lub szukać okrężnych dróg przez osiedlowe chodniki.
GDDKiA stawia sprawę jasno: cała strefa prac to teraz strefa „30 km/h”. Każdy, kto spróbuje docisnąć gaz, ryzykuje nie tylko mandatem, ale przede wszystkim bezpieczeństwem ekip pracujących przy wycince.
Zmiany nie powinny znacząco wpłynąć na funkcjonowanie komunikacji miejskiej, ale możliwe są krótkotrwałe wstrzymania ruchu ze względów bezpieczeństwa
– ostrzega GDDKiA, prosząc mieszkańców o wyrozumiałość.
Budowa S74 to inwestycja, która ma odmienić Kielce, ale droga do tego celu prowadzi przez mękę. Kolejne etapy prac będą coraz bardziej wgryzać się w tkankę miasta. Dzisiejsza wycinka to tylko wstęp do wielkiej przebudowy, która zmieni nawyki kieleckich kierowców.
Piotr Zych

