Jeden z absolutnie najważniejszych i najbardziej uwielbianych zawodników „Złocisto-Krwistych” podjął kluczową decyzję dotyczącą swojej przyszłości. Korona Kielce oficjalnie ogłosiła, że belgijski pomocnik Martin Remacle podpisał nowy, potężny kontrakt, który zwiąże go ze świętokrzyską drużyną aż do 30 czerwca 2028 roku.
Ten ruch transferowy to jasny sygnał dla całej Ekstraklasy, że Korona nie zamierza wyprzedawać swoich gwiazd i buduje potęgę na lata.
Wierzy w kielecki projekt
29-letni Belg nie krył olbrzymiego wzruszenia i satysfakcji tuż po złożeniu podpisu pod nową umową. W rozmowie z klubowymi mediami zawodnik niezwykle ciepło wypowiedział się o mieście oraz kibicach, którzy od samego początku traktowali go jak rodowitego kielczanina.
Bardzo cieszę się z tego, że zostaję w Koronie i będę kontynuował swoje życie w Kielcach. Utożsamiam się z tym klubem i jest to jeden z powodów mojej decyzji. Wierzę w projekt, który jest tutaj realizowany
– wyznał niezwykle szczerze Martin Remacle dla oficjalnej strony internetowej klubu.
Remacle trafił na Ściegiennego przed sezonem 2023/24, zasilając szeregi zespołu po transferze z rumuńskiego FC Botosani. Od tamtego momentu jego kariera w stolicy województwa świętokrzyskiego wystrzeliła jak z katapulty.
Żywa legenda środka pola. Liczby Belga budzą potężny podziw
Zatrzymanie belgijskiego reżysera gry to gigantyczny sukces kieleckich działaczy. Remacle przez lata zapracował na status absolutnego lidera drużyny, bez którego trudno wyobrazić sobie wyjściową jedenastkę Korony. Jego dotychczasowy bilans w żółto-czerwonych barwach wygląda po prostu imponująco, bo w koszulce Korony Kielce rozegrał aż 104 spotkania, zdobył 15 bramek i był autorem 3 asyst, które otworzyły drogę do bramek innym.
Dzięki nowej umowie trwającej do połowy 2028 roku, 29-latek ma realną szansę stać się jednym z najbardziej utytułowanych obcokrajowców w historii kieleckiego klubu.
Edyta Olszewska

