Świętokrzyscy komendanci policji potrafią zadbać o swoją finansową przyszłość, a opublikowane właśnie oświadczenia majątkowe za 2025 rok odsłaniają ich skrywane dotąd sekrety. Podczas gdy zwykli obywatele walczą z inflacją, szefowie lokalnych garnizonów wyrastają na rekinów biznesu i giełdowych graczy.
W oficjalnych dokumentach roi się od zaskoczeń, czyli od imponujących pakietów akcji gigantów branży gier komputerowych, przez setki tysięcy złotych na czarną godzinę, aż po prawdziwe imperia nieruchomości.
Nowy szef kieleckiej policji to krezus?
Co oczywiste, największe zainteresowanie w regionie budzi postać inspektora Wojciecha Króla. Komendant miejski w Kielcach, który stery nad funkcjonariuszami przejął w styczniu 2025 roku, musiał szczegółowo wyspowiadać się ze stanu swojego posiadania. A jest o czym mówić! Szef kieleckiego garnizonu i jego żona zgromadzili majątek, którego wartość przyprawia o zawrót głowy.
Głównym punktem ich bogactwa jest ogromna działka o powierzchni 3743 metrów kwadratowych (otrzymana w darowiźnie), na której stoi dom o powierzchni 127 metrów kwadratowych oraz potężny, 70-metrowy garaż. Co ciekawe, wartość tej nieruchomości rośnie w oczach – jeszcze rok wcześniej komendant wyceniał ją na 750 tysięcy złotych, a w najnowszym oświadczeniu wpisał już okrągłe 800 tysięcy złotych. To jednak dopiero początek. W 2024 roku małżeństwo dokupiło kolejną działkę niezabudowaną za 60 tysięcy złotych.
Inspektor Wojciech Król to nie tylko typowy mundurowy, ale i człowiek mocno związany z ziemią. W oświadczeniu zadeklarował gospodarstwo rolne o powierzchni aż 7,82 hektara (stanowiące majątek żony), na którym prowadzona jest uprawa zbóż. Na tym terenie znajduje się kolejny dom (110 mkw.), stodoła oraz budynek gospodarczy. Całość według aktu notarialnego warta jest 80 tysięcy złotych.
Prawdziwy król nieruchomości
Analiza deklaracji majątkowych szefów miejskich i powiatowych jednostek w regionie wyraźnie pokazuje, że mundurowi ze świętokrzyskiego nie lubią trzymać gotówki w skarpecie. Najchętniej lokują fundusze w betonowe złoto, czyli inwestują w nieruchomości.
Prawdziwym rekordzistą w tej dziedzinie okazał się młodszy inspektor Krzysztof Panaszewski. Szef koneckich stróżów prawa wspólnie z małżonką zgromadził aż cztery mieszkania. Część z tych lokali regularnie na siebie zarabia, przynosząc komendantowi stałe zyski z wynajmu.
Mundurowy rekin giełdy
Jeszcze ciekawszy pomysł na pomnażanie majątku znalazł inspektor Marcin Rasała, który dowodzi jednostką w Pińczowie. Szef tamtejszych policjantów postawił na nowoczesne technologie i rynek gamingowy.
Z oświadczenia inspektora wynika, że wraz z żoną posiada potężne pakiety akcji znanych spółek giełdowych. Małżeństwo zabezpieczyło swoją przyszłość m.in. 31 400 akcjami CI GAMES (wartymi ponad 40 tysięcy złotych) oraz 525 akcjami legendarnego CD PROJEKT. Wartość tych drugich to w przeliczeniu ponad 126 tysięcy złotych.
Ponad 300 tysięcy na „czarną godzinę”
Świętokrzyscy szefowie policji wykazują się również ogromną dyscypliną w oszczędzaniu. Podinspektor Artur Pietras, który stoi na czele kazimierskich funkcjonariuszy, odłożył wraz z żoną gigantyczną poduszkę finansową. Na ich wspólnym koncie spoczywa obecnie ponad 300 tysięcy złotych gotówki.
Warto pamiętać, że publikacja oświadczeń majątkowych najważniejszych osób w garnizonie jest obowiązkowa i nie wymaga ich zgody – jawność to cena za piastowanie wysokich stanowisk. Każda wpisana tam złotówka i nieruchomość przechodzi rygorystyczną kontrolę. Przepisy w tej kwestii są bezwzględne. Za jakikolwiek błąd, zatajenie prawdy lub podanie fałszywych danych w oświadczeniu, kodeks karny przewiduje drastyczne konsekwencje – od 6 miesięcy do nawet 8 lat bezwzględnego więzienia.
Zuzanna Rolka

