W kieleckim samorządzie emocje wciąż na wysokim poziomie. Władze Kielc z prezydent Agatą Wojdą na czele po cichu przymierzają się do radykalnego kroku, który może uderzyć w portfele ponad 100 tysięcy mieszkańców. Chodzi o plany sprzedaży Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
Decyzja ta budzi ogromne kontrowersje, ponieważ spółka od lat przynosi milionowe zyski i ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego stolicy województwa. Kieleccy radni opozycji nie zostawiają na pomyśle prezydent suchej nitki, pytając wprost: czy Agata Wojda pomyliła spółki?
Złote jajko kieleckiego ratusza idzie pod młotek?
Informacja o planowanej prywatyzacji MPEC wyciekła niespodziewanie i wywołała prawdziwą panikę wśród pracowników oraz olbrzymie zaniepokojenie miejskich radnych. Jako pierwszy sprawę ujawnił radny Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu radnych PiS, do którego trafiło oficjalne pismo od przerażonej załogi przedsiębiorstwa.
Z ustaleń Portalu Kieleckiego wynika, że kielecki ratusz zlecił już nawet wycenę rynkową spółki. Co najbardziej zaskakujące, miasto chce pozbyć się podmiotu, który znajduje się w doskonałej kondycji finansowej.
Radny Stępniewski ujawnił twarde dane ze sprawozdań finansowych z ostatnich pięciu lat, z których jasno wynika, że MPEC regularnie generuje zyski, a jego przychody lawinowo rosną. W 2021 roku przychody spółki wynosiły 117 mln zł, a zysk zamknął się w kwocie 820 tysięcy zł. Z kolei w 2025 roku przychody poszybowały do poziomu aż 218 mln zł, generując czysty zysk w wysokości 4,27 mln zł.
Marcin Stępniewski uważa takie ruchy za kompletnie niezrozumiałe i domaga się natychmiastowych odpowiedzi od prezydent Kielc.
Kondycja finansowa spółki nie jest zła, dlatego decyzja o sprzedaży miejskiego przedsiębiorstwa jest dla mnie najdelikatniej mówiąc zaskakujące. Co się za tym kryje? Wkrótce się dowiemy, ponieważ złożyłem wniosek do prezydent Agaty Wojdy o szczegółowe wyjaśnienie tej sprawy.
– napisał w mediach społecznościowych.
Bursztein grzmi o „działaniach zastępczych”
W podobnym, niezwykle ostrym tonie wypowiada się radny Maciej Bursztein. On również nie rozumie logicznych powodów, dla których Agata Wojda zamierza oddać w prywatne ręce przedsiębiorstwo zaopatrujące w ciepło ponad połowę mieszkańców Kielc, w którym gmina posiada 100 procent udziałów.
Zdaniem Burszteina prezydent miasta wykazuje się niezrozumiałą biernością tam, gdzie zmiany są naprawdę potrzebne, a skupia się na niszczeniu sprawnie działającego organizmu.
W kuluarach mówi się wręcz o próbie odwrócenia uwagi od innych, palących problemów miasta i nieudolnego zarządzania pozostałymi spółkami komunalnymi. Maciej Bursztein w swoim komentarzu dosadnie punktuje politykę nowej prezydent.
Bardzo dziwię się pani prezydent, że nie zajmuje się rzeczami, które mogłyby przynieść korzyści. Mówię o Rejonowym Przedsiębiorstwie Zieleni, które nie skupia się na dostawie strategicznych usług. Mam wrażenie, że dochodzi do działań zastępczych, odciągających od czegoś uwagę. Dlaczego prezydent Agata Wojda nie działa w sprawie „Zieleni Miejskiej”, pod względem skomercjalizowania i uwolnienia usług? To jest dla mnie przerażające i bardzo zaskakujące.
– skonstatował we wpisie na FB.
Gorąco w tej sprawie będzie już w najbliższych dniach. Radni zapowiadają, że nie odpuszczą tego tematu i zmuszą prezydent Kielc do złożenia publicznych wyjaśnień przed mieszkańcami. Najbliższa sesja Rady Miasta została zaplanowana na 11 czerwca i wszystko wskazuje na to, że zamieni się ona w polityczny sąd nad kontrowersyjnymi pomysłami Agaty Wojdy. Do tematu będziemy wracać.
Marta Grasegger

