Sobotni wieczór na drodze krajowej nr 79 przyniósł zdarzenie, które obrazuje, jak na drogach splatają się błędy różnych uczestników ruchu. W miejscowości Łukawa doszło do zderzenia, które na pierwszy rzut oka wyglądało na wymuszenie pierwszeństwa przejazdu. Dalsze czynności policjantów wykazały jednak fakty, które stawiają poszkodowanego w zupełnie innym świetle i zmuszają do oceny odpowiedzialności obu stron.
Manewr na drodze krajowej
Do zdarzenia doszło po godzinie 20, gdy ruch na trasie w kierunku Ożarowa wciąż się odbywał. To wtedy 44-letnia kobieta kierująca volkswagenem postanowiła włączyć się do ruchu. Jak poinformowała asp. Iwona Paluch, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 44-letnia kobieta kierująca volkswagenem podczas włączania się do ruchu z nieustalonych dotąd przyczyn nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu i zderzyła się z jadącym w kierunku Ożarowa motocyklem marki Suzuki. Siła uderzenia doprowadziła do upadku 46-letniego kierowcy jednośladu.
Stan trzeźwości i brak uprawnień
Mężczyzna odniósł obrażenia ciała i został przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Na miejscu wypadku policjanci rozpoczęli realizację standardowych procedur, obejmujących badanie stanu trzeźwości uczestników oraz weryfikację dokumentów. Wtedy okazało się, że poszkodowany motocyklista sam rażąco złamał przepisy. Badanie wykazało, że miał blisko promil alkoholu we krwi, a sprawdzenie w bazach danych potwierdziło, że nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Blokada trasy i ustalanie okoliczności
Z powodu wypadku droga krajowa nr 79 została zablokowana w obu kierunkach. Służby drogowe i policja wyznaczyły objazdy lokalnymi trasami, co wywołało utrudnienia w ruchu trwające kilka godzin. Na miejscu zdarzenia zabezpieczono ślady, które pozwolą precyzyjnie odtworzyć przebieg wypadku. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, który oceni zarówno zachowanie kierującej samochodem, jak i konsekwencje jazdy motocyklisty bez uprawnień i pod wpływem alkoholu.
Marta Grasegger

