Podczas gdy uwaga kielczan skupia się najczęściej na dyscyplinach zespołowych, to właśnie reprezentanci Kieleckiego Klubu Karate Kyokushin „Chikara” dokonali historycznego wyczynu. Z III Mistrzostw Europy IKO Nakamura w Białymstoku, które były jednocześnie kluczowymi eliminacjami do najważniejszego czempionatu Starego Kontynentu, kielczanie wrócili jako absolutni triumfatorzy.
W rywalizacji z ponad setką klubów z całej Europy, zawodnicy z kieleckiego klubu nie pozostawili złudzeń, że „Chikara” to obecnie marka synonimiczna z sukcesem.
Kielczanie w drodze na europejski szczyt
Turniej w Białymstoku miał być sprawdzianem generalnym, a stał się pokazem absolutnej dominacji. III Mistrzostwa Europy IKO Nakamura przyciągnęły na start aż 104 kluby z Polski oraz najsilniejszych ośrodków europejskich. Na matach przez dwa dni toczyła się twarda, bezkompromisowa rywalizacja, z której reprezentanci kieleckiej „Chikary” wyszli z tarczą.
Klub z Kielc wywalczył pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej, deklasując rywali. Dorobek medalowy podopiecznych Ernesta Miszczyka robi wrażenie: cztery złote krążki, pięć srebrnych i jeden brązowy. Łącznie dziesięć razy kieleccy zawodnicy stawali na podium.
Na końcowy sukces zespołu zapracowali nie tylko medaliści, ale również pozostali zawodnicy. Stoczyli niezwykle ambitne, twarde walki i swoimi występami dołożyli kluczowe punkty do ostatecznej klasyfikacji zespołowej. Pokazaliśmy, że jesteśmy monolitem
– podkreślają przedstawiciele klubu.
Od maty w Kielcach po murawę Narodowego
Sukcesy sportowe na turniejach to jednak tylko jedna strona medalu. Konsekwentna praca u podstaw i budowanie silnej marki sprawiły, że „Chikara” regularnie dostrzegana jest przez ogólnopolskie instytucje. Klub aktywnie uczestniczy w programie Sportowy Orlen, dedykowanym wspieraniu najzdolniejszej młodzieży w kraju.
W efekcie, niedawno siedemnastu młodych karateków z Kielc przeżyło przygodę, która dla większości rówieśników pozostaje jedynie w sferze marzeń. Na specjalne zaproszenie Fundacji Orlen dzieci wzięły udział w oficjalnym treningu piłkarskiej reprezentacji Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Wizyta w stolicy była dla młodych adeptów sztuk walki bezpośrednim spotkaniem z wielkim formatem sportu. Z trybun obserwowali przygotowania kadry narodowej, a po zakończeniu sesji treningowej mieli okazję do bezpośrednich rozmów z piłkarzami.
Koszulka dla Lewandowskiego i rada od Zalewskiego
Największe emocje wzbudziło spotkanie z kapitanem reprezentacji, Robertem Lewandowskim. Kieleccy karatecy przygotowali dla niego specjalny upominek – klubową koszulkę „Chikary”. Gest ten miał symboliczne znaczenie, biorąc pod uwagę przeszłość żony piłkarza, Anny Lewandowskiej, która przez lata z sukcesami trenowała tradycyjne karate.
Robert uśmiechnął się szeroko, podziękował i powiedział, że przekaże upominek. To była chwila pełna dumy i wzruszenia
– relacjonuje sensei Ernest Miszczyk, prezes i trener klubu.
Filozofia, która rodzi mistrzów
Sukcesy w Białymstoku oraz wyróżnienia, takie jak zaproszenie na Stadion Narodowy, nie są dziełem przypadku. W kieleckim klubie trening to nie tylko budowanie kondycji fizycznej, ale przede wszystkim kształtowanie charakteru w duchu klasycznego Kyokushin, gdzie naczelną zasadą pozostaje: „nigdy się nie poddawaj”.
Władze klubu podkreślają, że obecność na takich wydarzeniach to element szerszej strategii wychowawczej. Pokazuje młodym ludziom, że ciężka praca, dyscyplina i codzienne zaangażowanie na treningach otwierają drzwi na największe areny świata – niezależnie od uprawianej dyscypliny.
To była nagroda za ich codzienny wysiłek. Dzieci wróciły pełne energii, z nowymi marzeniami i wiarą, że jeśli będą dalej trenować z takim zaangażowaniem, mogą osiągnąć wszystko
– podsumowuje sensei Ernest Miszczyk.
Po triumfie w Białymstoku apetyty w Kielcach wyraźnie wzrosły, a „Chikara” udowodniła, że jest gotowa na kolejne europejskie wyzwania.
Piotr Zych

