Śledztwo dotyczące nielegalnej hodowli psów w Kielcach przynosi nowe ustalenia. Policjanci dotarli do kolejnej posesji, tym razem na terenie powiatu pińczowskiego. Znaleziono tam 22 psy różnych ras, które zostały zabezpieczone.
Sprawa rozpoczęła się 6 sierpnia, kiedy policja otrzymała zgłoszenie dotyczące nielegalnej hodowli działającej na terenie Kielc. Podczas interwencji funkcjonariusze na dwóch posesjach znaleźli ponad 300 psów. Odkryto również dziewięć martwych szczeniąt. Właściciel hodowli został zatrzymany, usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem i trafił do tymczasowego aresztu.
Policjanci dotarli do kolejnej posesji
W toku dalszych czynności śledczy ustalili, że z hodowlą mogą być związane także inne miejsca. Funkcjonariusze skierowali swoje działania do jednej z posesji w powiecie pińczowskim.
Na miejscu, wspólnie z lekarzem weterynarii, zastali 22 psy różnych ras. Po ocenie warunków, w jakich przebywały zwierzęta, zdecydowano o ich zabezpieczeniu. Policja przesłuchała również 65-letnią właścicielkę posesji.
Ponad 300 psów i martwe szczenięta
Skala ujawnionej wcześniej hodowli była szczególnie duża. Na dwóch posesjach w Kielcach znajdowało się ponad 300 psów. Funkcjonariusze znaleźli również dziewięć martwych szczeniąt.
W związku ze sprawą właścicielowi przedstawiono zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany.
Teraz śledczy sprawdzają kolejne informacje dotyczące zwierząt oraz warunków, w jakich były przetrzymywane. O dalszych działaniach w sprawie będzie decydował prokurator.
Sprawa może mieć dalszy ciąg, ponieważ policja nie wyklucza kolejnych czynności związanych z ustalaniem, gdzie znajdowały się zwierzęta należące do hodowli i kto był za nie odpowiedzialny.

