Kielce chcą przyciągnąć nowych inwestorów i stworzyć tysiące miejsc pracy, ale zanim pojawią się hale produkcyjne i firmy, miasto musi przygotować teren. W zachodniej części stolicy regionu planowana jest ogromna strefa gospodarcza na Malikowie. Pierwszy krok to budowa nowych dróg, która może kosztować dziesiątki milionów złotych.
Przez lata były to głównie niezagospodarowane tereny na obrzeżach Kielc. Wkrótce mogą stać się jednym z najważniejszych miejsc dla rozwoju gospodarczego miasta.
80 hektarów pod firmy
Projekt „Nowy Malików” zakłada stworzenie przestrzeni dla nowych zakładów pracy i inwestorów. Początkowo pod działalność gospodarczą przeznaczonych ma zostać około 40 hektarów, a docelowo obszar ten może zostać powiększony nawet do 80 hektarów.
Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim szansę na nowe miejsca pracy.
Praca dla mieszkańców jest najważniejsza i ta inwestycja daje taką szansę. Można powiedzieć: wreszcie nas dostrzeżono tutaj
– mówi Portalowi Kieleckiemu jeden z mieszkańców Malikowa.
Samorząd przekonuje, że lokalizacja jest dużym atutem. Szczególnie w kontekście rozwoju sieci dróg ekspresowych, w tym budowy trasy S74.
To też niejako prezentuje pewien wymiar urbanistycznego podziału Kielc. A zatem zachodnia część miasta najprawdopodobniej, ze względu na budowę sieci dróg ekspresowych S74, może być bardzo dobrą lokalizacją pod aktywność inwestycyjną
– ocenia w rozmowie z regionalną telewizją prof. Sławomir Pastuszka, ekonomista z Katedry Ekonomii i Finansów Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Najpierw drogi, potem inwestorzy
Na razie jednak potencjalni inwestorzy muszą poczekać. Bez odpowiedniej infrastruktury teren nie będzie atrakcyjny dla biznesu. Kluczowym elementem projektu jest przedłużenie ulicy Szajnowicza-Iwanowa o około 400 metrów. Planowana jest także budowa nowego ronda przy ulicy Kolejarzy. Łącznie powstać ma niemal 2,5 kilometra nowych dróg.
Zakres prac będzie szeroki. Oprócz samej jezdni przewidziano między innymi kanalizację deszczową, oświetlenie, chodniki oraz drogi rowerowe.
Będzie wykonany pełny zakres inwestycji obejmujący kanał deszczowy, oświetlenie, ścieżki rowerowe oraz chodniki
– zapowiada Karol Nowakowski, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Samo przygotowanie terenów nie będzie jednak tanie. Szacunki mówią nawet o około 100 milionach złotych, uwzględniając budowę infrastruktury i wykup potrzebnych działek.
Miasto szuka pieniędzy. Pomóc mogą Obice
Kielce stoją przed trudnym zadaniem finansowym. Władze miasta przyznają, że tak dużej inwestycji nie da się zrealizować jednorazowo.
Nie jest to inwestycja, którą możemy udźwignąć na raz, więc pewnie będzie etapowana w budżecie miasta. Nie ma również na ten moment żadnych dostępnych źródeł finansowania dla tego typu inwestycji
– mówi Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc.
Jednym ze sposobów na zdobycie środków może być sprzedaż terenów w Obicach. To grunty, które przed laty były planowane pod budowę lotniska, a dziś mogą zostać wykorzystane pod działalność gospodarczą.
Zainteresowanie tym obszarem wykazuje Agencja Rozwoju Przemysłu. Według władz miasta i województwa jest szansa, aby w tym miejscu również powstała duża strefa inwestycyjna.
Jest pełna zgoda wszystkich interesariuszy, czyli zarówno województwa, miasta jako właściciela tego terenu i obu gmin, w których te tereny są zlokalizowane, czyli gmin Chmielnik i Morawica, żeby tam urządzić dużą strefę inwestycyjną
– podkreśla Łukasz Syska.
Nowy Malików ma być gospodarczym impulsem dla Kielc
Na efekty trzeba będzie jednak poczekać. Projektowanie nowych dróg na Malikowie ma zakończyć się na początku 2027 roku. Dopiero później możliwe będzie rozpoczęcie kolejnych etapów inwestycji. Dla Kielc to jeden z kluczowych projektów gospodarczych. Miasto od lat mierzy się z wyzwaniem przyciągania dużych inwestorów i tworzenia atrakcyjnych miejsc pracy.
Jeśli plan zostanie zrealizowany, zachodnia część Kielc może w przyszłości stać się nowym punktem na gospodarczej mapie regionu.
Robert Bagiński

