Romantyczny spacer, wieczorne widoki na jedną z wizytówek Kielc i… zgłoszenie, które szybko postawiło policjantów na nogi. Funkcjonariusze sprawdzają, czy na terenie Kadzielni doszło do nieobyczajnego zachowania. Na razie wiadomo jedno: sprawa jest tajemnicza, a policja próbuje ustalić, co naprawdę wydarzyło się tego wieczoru.
Kadzielnia to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w Kielcach. W ciągu dnia przyciąga spacerowiczów, turystów i rodziny z dziećmi. Wieczorami staje się z kolei miejscem spotkań, rozmów i spokojnych spacerów.
W niedzielę 23 sierpnia atmosfera tego miejsca miała jednak zostać zakłócona przez nietypową sytuację. Przed godziną 19 do kieleckiej policji wpłynęło zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał dopuścić się nieobyczajnego zachowania wobec kobiet.
Sprawa od początku była jednak dość zagadkowa. Osoba zgłaszająca nie była bowiem bezpośrednim świadkiem zdarzenia.
Informację tę zgłaszającemu przekazała przypadkowo napotkana kobieta
– poinformowała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Patrol sprawdził teren Kadzielni. Nikogo nie znaleziono
Po otrzymaniu informacji policjanci pojechali na miejsce. Funkcjonariusze sprawdzili wskazany obszar oraz okolice.
Mężczyzny opisanego w zgłoszeniu jednak nie zastali.
Policjanci nie zastali opisywanego mężczyzny
– przekazała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas.
To jednak nie zakończyło sprawy. Policja chce przede wszystkim ustalić, czy zgłoszenie było zasadne i co dokładnie wydarzyło się tego wieczoru.
„Wieczorami bywa tam różnie”
Po informacji o policyjnych czynnościach do redakcji Portalu Kieleckiego odezwał się mieszkaniec Kielc, który często odwiedza Kadzielnię. Jak mówi, miejsce ma wyjątkowy klimat, ale po zmroku pojawiają się tam różne osoby.
Kadzielnia zawsze przyciąga ludzi. Jedni przychodzą na spacer, inni spotkać się ze znajomymi albo po prostu posiedzieć. Wieczorem atmosfera jest zupełnie inna niż w ciągu dnia
– mówi anonimowo mieszkaniec Kielc.
Jego zdaniem w przestrzeni publicznej łatwo o sytuacje, które mogą wzbudzić niepokój.
Każdy powinien pamiętać, że są pewne granice zachowania. Dobrze, że takie zgłoszenia są sprawdzane, bo nigdy nie wiadomo, co dokładnie się wydarzyło
– dodaje.
Monitoring może rzucić światło na tajemnicę
Policjanci prowadzą obecnie czynności wyjaśniające. Jednym z elementów sprawdzania zgłoszenia może być monitoring.
Funkcjonariusze chcą ustalić, czy miejsce wskazane w informacji znajduje się w zasięgu kamer. Jeśli tak, nagrania mogą pomóc odtworzyć przebieg wydarzeń i odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście doszło do nieobyczajnego zachowania.
Na tym etapie policja nie potwierdza jednak żadnej wersji wydarzeń. Nie wiadomo również, kim miał być mężczyzna wskazany w zgłoszeniu.
Kadzielnia z romantycznym klimatem, ale też z zasadami
Popularne miejsca rekreacyjne po zmroku często mają zupełnie inne oblicze niż w ciągu dnia. Kadzielnia od lat jest jednym z symboli Kielc – odbywają się tam koncerty, wydarzenia kulturalne i spotkania mieszkańców.
Jednocześnie, jak w każdej przestrzeni publicznej, obowiązują tam określone zasady zachowania. Czy tym razem doszło do rzeczywistego incydentu, czy zgłoszenie było wynikiem nieporozumienia? Odpowiedź mają przynieść dalsze działania policji.
Marek Piotrowski
.

