Prawie 500 hektarów, za które Kielce przez lata płaciły ogromne pieniądze, może zmienić właściciela. Ekipa prezydent Agaty Wojdy chce komercjalizować tereny w Obicach i pozyskane środki skierować na inne inwestycje. Dla zadłużonego miasta brzmi to jak szybki finansowy zastrzyk. Jest jednak druga strona tej decyzji: sprzedaż może ostatecznie zamknąć temat lotniska, które przez lata miało być jednym z największych projektów rozwojowych Kielc. I tym razem ostatnie słowo będą mieli radni.
Obice wracają do kieleckiej polityki, choć w zupełnie innej roli niż kilkanaście lat temu. Nie jako miejsce, w którym miał powstać port lotniczy, lecz jako ogromny majątek, który można sprzedać lub zagospodarować gospodarczo.
Według informacji Radia Kielce w drugim tygodniu września planowane jest podpisanie listu intencyjnego między władzami Kielc, Specjalną Strefą Ekonomiczną „Starachowice” i Agencją Rozwoju Przemysłu. Chodzi o wspólne działania zmierzające do komercjalizacji blisko 500 hektarów należących do miasta.
W praktyce na stole jest również sprzedaż gruntów państwowej agencji lub podmiotowi wskazanemu przez Ministerstwo Aktywów Państwowych.
Kielce mają ziemię. Potrzebują pieniędzy
Politycznego kontekstu tej operacji nie sposób pominąć. Finanse Kielc od dawna są jednym z największych problemów miasta. Regionalna Izba Obrachunkowa wskazywała, że planowany dług Kielc na koniec 2025 roku wynosił ponad 1,335 mld zł, a według ówczesnej Wieloletniej Prognozy Finansowej miał rosnąć do 2028 roku, kiedy miał osiągnąć około 1,493 mld zł. Spłatę zobowiązań rozpisano aż do 2048 roku.
Sama Agata Wojda zabiegała również o konsolidację miejskiego zadłużenia. W lipcu tłumaczyła, że operacja nie zwiększy długu, ale rozłoży jego spłatę na dłuższy okres. Przyznawała jednocześnie, że oznacza to większy łączny koszt obsługi zobowiązań.
W tej sytuacji Obice są dla ratusza wyjątkowo atrakcyjne. To jeden z największych składników miejskiego majątku, który można próbować zamienić na konkretne pieniądze.
Tyle że ziemię można sprzedać tylko raz.
Z lotniska zostanie już tylko historia?
Właśnie dlatego decyzja dotycząca Obic jest znacznie poważniejsza niż zwykła sprzedaż miejskich działek.
Grunty były skupowane z myślą o budowie portu lotniczego dla Kielc. Projekt przez lata wzbudzał gigantyczne emocje, kosztował miasto duże pieniądze i ostatecznie nigdy nie został zrealizowany. Dzisiaj obóz rządzący Kielcami właściwie stawia na nim krzyżyk.
Poseł Artur Gierada mówi o tym wprost.
Kielce są miastem wyjątkowym nie tylko na skalę kraju, ale i Europy poprzez posiadanie tak dużego terenu poza swoimi granicami. Wiadomo też, że z planów budowy lotniska nic nie wyjdzie, miasto ma zamrożone ogromne pieniądze i żadnego pożytku z tego terenu
– ocenia parlamentarzysta.
Z punktu widzenia bieżącego zarządzania finansami to argument racjonalny: skoro lotniska nie ma i nie widać finansowania jego budowy, ziemia powinna zacząć pracować.
Ale istnieje również argument przeciwny. Sprzedaż strategicznego, zwartego obszaru tej wielkości może sprawić, że powrót do koncepcji lotniczej w przyszłości stanie się praktycznie niemożliwy. I właśnie nad tym powinni pochylić się radni, zanim zgodzą się na transakcję.
Obice zamiast Baranowa? Tego dziś nie można przesądzać
Przez lata w debacie wokół Obic pojawiały się argumenty dotyczące centralnego położenia regionu i możliwości stworzenia tutaj dużego portu lotniczego. Dzisiaj, gdy państwo realizuje projekt CPK w Baranowie, budowa konkurencyjnego centralnego lotniska w Obicach nie jest oficjalnym planem państwa.
Dlatego twierdzenie, że Obice mogłyby dziś zastąpić CPK, byłoby polityczną tezą, a nie faktem.
Nie zmienia to jednak zasadniczego pytania: czy Kielce powinny pozbywać się niemal 500 hektarów terenu, który ze względu na skalę jest aktywem wyjątkowym i praktycznie niemożliwym do późniejszego odtworzenia?
Zwłaszcza że los wielkich projektów infrastrukturalnych potrafi zmieniać się wraz z rządami, koncepcjami transportowymi i sytuacją gospodarczą.
Sprzedaż Obic byłaby natomiast decyzją znacznie trudniejszą do odwrócenia.
Ratusz ma inny pomysł: sprzedać Obice, rozwijać Malików
Władze Kielc przekonują, że nie chodzi jedynie o pozbycie się ziemi i podreperowanie miejskiej kasy. Pieniądze uzyskane z transakcji miałyby zostać przeznaczone na przygotowanie terenów inwestycyjnych w Malikowie i Niewachlowie. To jeden z gospodarczych priorytetów obecnej administracji. Wojda przedstawiała wcześniej „Nowy Malików” jako projekt otwierający około 40 hektarów terenów inwestycyjnych.
W Obicach rozważany jest z kolei terminal intermodalny. Miasto prowadzi w tej sprawie rozmowy z Centralnym Portem Komunikacyjnym. Towary mogłyby być tam przeładowywane między koleją a transportem drogowym.
To pokazuje, że spór nie musi sprowadzać się do prostego wyboru „lotnisko albo nic”. Obice mogą dostać inne gospodarcze zastosowanie.Problem w tym, że sprzedaż terenu oznacza oddanie kontroli nad jednym z największych aktywów należących do Kielc.
Teraz oczy na radnych. To oni mogą zatrzymać sprzedaż
I tu zaczyna się najważniejszy politycznie etap całej historii. Ratusz może prowadzić rozmowy z ministerstwem, ARP i specjalną strefą, zamawiać operaty i przygotowywać transakcję. Ostatecznej decyzji o sprzedaży nie podejmie jednak sama prezydent. Potrzebna będzie zgoda Rady Miasta.
Jeżeli będzie zgoda z ich strony, jest szansa, by pierwszy przetarg został uruchomiony jeszcze na przełomie tego i kolejnego roku
– zapowiada wiceprezydent Łukasz Syska.
Dlatego przed głosowaniem radni powinni poznać nie tylko kwotę, którą miasto może dostać. Kluczowe będą warunki sprzedaży, wycena gruntów, ich przyszłe przeznaczenie oraz odpowiedź na pytanie, czy można rozwijać Obice gospodarczo bez definitywnego pozbywania się całego strategicznego terenu.
Bo w mieście z ponad miliardowym zadłużeniem pokusa znalezienia szybkich pieniędzy jest zrozumiała. Ale Obice nie są kolejną działką pod blok. To prawie 500 hektarów kupionych kiedyś z myślą o przyszłości Kielc. I właśnie dlatego decyzja o ich sprzedaży również powinna być podejmowana w perspektywie dziesięcioleci, a nie jednej kadencji.
Robert Bagiński

