Sytuacja w Grupie Azoty Siarkopol coraz bardziej się zaostrza. NSZZ „Solidarność” rozpoczął procedurę przeprowadzenia referendum strajkowego. To kolejny etap trwającego od miesięcy sporu między stroną społeczną a władzami spółki.
Związkowcy od dłuższego czasu domagają się realizacji swoich postulatów dotyczących zarówno przyszłości zakładu, jak i warunków zatrudnienia. Rozmowy z przedstawicielami pracodawcy nie przyniosły dotąd oczekiwanego porozumienia.
Pracownicy zdecydują o dalszych krokach
Referendum ma odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy załoga jest gotowa poprzeć rozpoczęcie strajku. W przypadku uzyskania odpowiedniego poparcia pracowników związkowcy mogą przejść do kolejnego etapu protestu.
Jak informowano wcześniej, strona społeczna wskazuje m.in. na potrzebę zapewnienia przyszłości zakładu i inwestycji związanych z dalszym wydobyciem siarki. Związkowcy zwracają uwagę, że obecnie eksploatowane złoże w Osieku jest na wyczerpaniu. Jednym z najważniejszych postulatów jest uruchomienie wydobycia na nowym polu „Rudniki” w gminie Połaniec.
Na stole także postulaty płacowe
Spór dotyczy również wynagrodzeń i uprawnień pracowniczych. Związkowcy domagają się m.in. podwyższenia podstawy wynagrodzeń o 1000 zł brutto oraz przywrócenia zawieszonych zapisów Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy.
W tle pozostaje również przyszłość samego Siarkopolu. Pracownicy wskazują, że inwestycje w nowe złoże mają kluczowe znaczenie dla utrzymania działalności zakładu i miejsc pracy.
Referendum może być przełomem
Jeżeli większość pracowników poprze możliwość rozpoczęcia strajku, konflikt może wejść w zdecydowanie ostrzejszą fazę. Wcześniej związki zapowiadały, że w przypadku braku porozumienia kolejnym krokiem będzie właśnie referendum, a następnie akcja strajkowa.
Dla Siarkopolu może to być jeden z najpoważniejszych momentów w trwającym sporze. Ostateczna decyzja będzie jednak należała do pracowników.

