Kolorowy stolik, domowa lemoniada i kartka z napisem „5 zł za kubek”. Takie widoki w czasie wakacji coraz częściej można spotkać także w Polsce. Wielu rodziców i przechodniów zastanawia się jednak, czy dzieci mogą legalnie sprzedawać napoje, owoce lub domowe wypieki. Główny Inspektorat Sanitarny opublikował stanowisko, które rozwiewa wątpliwości.
Moda na sprzedaż lemoniady przez dzieci przywędrowała do Polski z krajów zachodnich i z roku na rok zyskuje na popularności. Dla najmłodszych to sposób na spędzenie wakacji i zarobienie pierwszych własnych pieniędzy. Dotychczas nie brakowało jednak pytań, czy taka działalność jest zgodna z przepisami i czy może zainteresować sanepid.
Sanepid: nie będziemy kontrolować dzieci
Główny Inspektorat Sanitarny podkreśla, że okazjonalna sprzedaż lemoniady, owoców czy domowych wypieków przez dzieci, prowadzona pod opieką rodziców, nie wymaga rejestracji ani uzyskiwania zezwoleń. Oznacza to, że inspekcja sanitarna nie zamierza prowadzić kontroli takich niewielkich, wakacyjnych inicjatyw.
Stanowisko GIS dotyczy sprzedaży prowadzonej sporadycznie, na przykład podczas wakacji, pikników, festynów czy lokalnych wydarzeń, a nie regularnej działalności gastronomicznej.
Są jednak ważne zasady
Choć formalności nie są wymagane, sanepid zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa żywności. Przy przygotowywaniu i sprzedaży napojów oraz przekąsek należy zadbać przede wszystkim o higienę.
Inspektorat zaleca m.in. korzystanie z czystej wody pitnej, dokładne mycie owoców, utrzymywanie czystości rąk i naczyń oraz przechowywanie produktów w odpowiedniej temperaturze. Do serwowania napojów warto używać jednorazowych kubków, a żywność chronić przed owadami, kurzem i bezpośrednim działaniem słońca.
Rodzice powinni czuwać nad bezpieczeństwem
GIS podkreśla również, że dzieci nie powinny prowadzić sprzedaży bez opieki dorosłych. Rodzice powinni zadbać nie tylko o higieniczne przygotowanie produktów, ale także o bezpieczeństwo miejsca, w którym ustawione jest stoisko.
Nie powinno ono znajdować się przy ruchliwych drogach ani w miejscach, gdzie mogłoby stwarzać zagrożenie dla dzieci lub utrudniać ruch pieszych i kierowców.
Coraz więcej takich stoisk w Polsce
W ostatnich latach media wielokrotnie opisywały przypadki zgłoszeń dotyczących dzieci sprzedających lemoniadę. W niektórych miejscowościach na miejsce przyjeżdżała straż miejska lub policja, jednak interwencje kończyły się zazwyczaj pouczeniem, a nie karami. Zdarzało się nawet, że funkcjonariusze kupowali przygotowaną przez dzieci lemoniadę, doceniając ich pomysłowość.
Pierwsza lekcja przedsiębiorczości
Zdaniem wielu ekspertów sprzedaż lemoniady może być dla dzieci cenną lekcją przedsiębiorczości i odpowiedzialności. Uczy planowania wydatków, kontaktu z klientami i wartości pracy. Warunkiem jest jednak przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa oraz rozsądek rodziców.
Stanowisko Głównego Inspektoratu Sanitarnego oznacza, że wakacyjne stoiska z lemoniadą nie są traktowane jak działalność gastronomiczna. Najważniejsze pozostaje jednak to, aby przygotowywana żywność była bezpieczna, a sama sprzedaż miała charakter okazjonalny i odbywała się pod opieką dorosłych.

