Miał już na koncie wysoki mandat, ale najwyraźniej nie wyciągnął z tego wniosków. 48-letni mężczyzna został w tym tygodniu dwukrotnie zatrzymany przez skarżyskich policjantów. Za drugim razem lista jego przewinień była znacznie dłuższa, a rachunek wzrósł do 7600 zł.
Najpierw alkohol i 1000 zł mandatu
Do pierwszej kontroli doszło we wtorek w Suchedniowie. Policjanci zatrzymali mężczyznę poruszającego się hulajnogą elektryczną. Badanie wykazało, że wcześniej spożywał alkohol. Za jazdę w stanie po użyciu alkoholu został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł.
Na tym jednak nie zakończyła się jego przygoda z hulajnogą.
Druga kontrola i próba ucieczki
Następnego dnia policjanci ponownie zauważyli 48-latka. Tym razem mężczyzna nie zamierzał zatrzymać się do kontroli i próbował uciec.
Funkcjonariusze szybko sprawdzili jego trzeźwość. Alkomat wykazał ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo mężczyzna poruszał się hulajnogą po jezdni, na której obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h, a w takim miejscu korzystanie z hulajnogi elektrycznej jest niedozwolone.
Tym razem skończyło się znacznie drożej. Łączna wysokość nałożonych mandatów wyniosła 7600 zł. Policjanci zabronili mężczyźnie dalszej jazdy.
Policja przypomina, że hulajnoga elektryczna jest pojazdem, a kierujący nią musi przestrzegać przepisów. Za jazdę po alkoholu konsekwencje finansowe mogą być bardzo dotkliwe.

