W lasach gminy Masłów wrze. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Kielcach podjęła decyzję, która rozwścieczyła lokalną społeczność i samorządowców. Mimo kategorycznego sprzeciwu radnych, ponad 160 hektarów cennego przyrodniczo terenu zostanie objęte ścisłą ochroną jako rezerwat „Bór Ciekoty”.
Ta decyzja to pokłosie upadłego planu włączenia tego obszaru do Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Wtedy samorządy zablokowały ten ruch, więc RDOŚ wyciągnął asa z rękawa: rezerwat.
Odkryto tu zbiorowiska leśne mszystego borku kwietnikowego, chyba największe, jeśli nie największe w regionie świętokrzyskim
– argumentuje Lech Buchholz, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, uzasadniając potrzebę natychmiastowego działania.
Zakazy, które bolą: koniec ze spacerami?
Co oznacza powołanie rezerwatu dla przeciętnego mieszkańca? To długa lista bolesnych obostrzeń. W rezerwacie zapomnij o swobodnym poruszaniu się po lesie, wyprowadzaniu psa czy tradycyjnym zbieraniu runa leśnego.
Ograniczenia dotyczą zbioru runa leśnego, swobodnego poruszania się po lesie, wyprowadzania zwierząt czy tradycyjnych form użytkowania tych terenów
– wylicza zaniepokojony Tomasz Lato, wójt gminy Masłów.
To właśnie te zakazy budzą największy opór społeczny.
Kto tu rządzi? Jednoosobowa decyzja urzędnika
Obecna sytuacja obnaża kontrowersyjny system prawny, w którym o losach ogromnych obszarów lasu decyduje jednoosobowo regionalny dyrektor ochrony środowiska. Samorządy są w tym procesie bezsilne. To ma się jednak zmienić dzięki planowanej nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, przygotowanej przez PSL i Polskę 2050.
Chcemy wyraźnie wprowadzić, że głos lokalnej społeczności musi być uwzględniony, a rada gminy to właśnie głos lokalnej społeczności
– zaznacza poseł Bartosz Romowicz.
Nowe przepisy mają dać gminom realny wpływ na to, czy na ich terenie powstanie rezerwat.
Rozdarte opinie i widmo kryzysu w przemyśle
Projekt zmian w prawie wywołał prawdziwą burzę mózgów i podzielił opinię publiczną. Organizacje przyrodnicze biją na alarm, widząc w tym zagrożenie dla ochrony najcenniejszych zakątków Polski. Z drugiej strony, środowiska związane z gospodarką leśną i przemysłem drzewnym popierają nowelizację, obawiając się masowego wyłączania lasów z użytkowania.
Taka sytuacja może doprowadzić do zapaści przemysłu drzewnego, który jest jednym z najlepszych w Europie, a nawet na świecie
– ocenia Tomasz Zagrobelny z Krajowej Sekcji Leśnictwa NSZZ Solidarność.
W POSZUKIWANIU KOMPROMISU: OCHRONA CZY LUDZIE?
Sprawa rezerwatu „Bór Ciekoty” to klasyczny przykład konfliktu między ochroną przyrody a potrzebami lokalnych społeczności. Nowe przepisy mają zmusić urzędników do dialogu i informowania mieszkańców o planach ochronnych.
Chcemy kompromisu i większych możliwości dla lokalnej społeczności, przy jednoczesnej ochronie przyrody
– podkreśla Michał Skotnicki, wicewojewoda świętokrzyski. Zanim jednak nowe prawo wejdzie w życie, rezerwat w Ciekotach stanie się faktem. Wojna o las w Masłowie wchodzi w nową, gorącą fazę!
Piotr Zych

