Do bulwersującego zdarzenia doszło w niedzielę na terenie jednej ze stacji paliw w gminie Secemin. 64-letni mężczyzna miał próbować pozbyć się psa, najpierw usiłując umieścić go w skrzyni ładunkowej zaparkowanego samochodu. Kiedy mu się to nie udało, wrzucił zwierzę do kosza na śmieci. Dzięki reakcji świadków pies został szybko uwolniony i na szczęście nie odniósł obrażeń.
Pies trafił do kosza na śmieci
W niedzielne popołudnie włoszczowscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który na jednej ze stacji paliw w gminie Secemin miał wyrzucić żywego psa do kosza. Funkcjonariusze po przyjeździe na miejsce zastali świadków, którzy wyciągnęli zwierzę z pojemnika i zapewnili mu opiekę. Czworonogowi na szczęście nic się nie stało.
Policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu. Wynikało z nich, że mężczyzna najpierw próbował wrzucić psa do skrzyni ładunkowej zaparkowanego pojazdu. Gdy ta próba się nie powiodła, skierował się w stronę kosza na śmieci i umieścił w nim zwierzę. Następnie oddalił się z miejsca zdarzenia.
Nagranie oraz ustalenia funkcjonariuszy pozwoliły szybko ustalić tożsamość podejrzanego. Policjanci namierzyli 64-letniego mieszkańca gminy Secemin i go zatrzymali. Mężczyzna trafił do policyjnej celi.
Był nietrzeźwy i dostał wysoki mandat
W trakcie czynności okazało się również, że 64-latek przyjechał na stację rowerem, będąc pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało blisko promil alkoholu w jego organizmie. Za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł.
Mężczyzna usłyszał także zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Za takie przestępstwo grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

