Pracownicy kieleckiego schroniska biją na alarm. Ujawniają prawdę o gorszącym procederze. Sprawą zainteresowali się kieleccy radni, którzy zaproponowali rozwiązanie.
4 listopada członkowie Komisji Infrastruktury, Transportu i Środowiska Rady Miasta Kielce wzięli udział w wyjazdowym spotkaniu w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Kielcach. Uczestniczyli w nim radni Koalicji Obywatelskiej: Michał Piasecki, Wiktor Pytlak, Marcin Chłodnicki i Kamil Żurek. Pojawił się także niezrzeszony Dariusz Gacek. Tym razem postanowili opuścić ławy sali obrad, aby zobaczyć omawiany problem na własne oczy.

Od dłuższego czasu pracownicy i przedstawiciele kieleckiego schroniska zwracają uwagę na gorszący proceder. Pseudo-opiekunowie porzucają swoje zwierzęta np. na wakacje. Podczas ich trwania czworonogi są pielęgnowane, szczepione, a gdy istnieje taka potrzeba, także objęte opieką weterynaryjną. Następnie właściciele wracają, aby odebrać swoje ,,zguby”.

Pracownicy ujawniają, że niektórzy pseudo-opiekunowie powtarzają proces kilka razy. Niestety nie ponoszą oni żadnych kosztów związanych z pobytem zwierząt w placówce.
⁃ Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której schronisko staje się bezpłatnym hotelem dla nieodpowiedzialnych właścicieli – zaznacza radny Koalicji Obywatelskiej Wiktor Pytlak.
Działacz podkreślił, że procederu nie da się całkowicie wyeliminować i realnie zweryfikować, kto się go dopuszcza. Dla większości opiekunów ucieczka lub zaginięcie zwierzęcia jest trudnym przeżyciem. Jednak sposobem na zmniejszenie opisywanego zjawiska ma być ,,opłata hotelowa”.
⁃ Nie mamy prostego sposobu, by całkowicie wyeliminować to patologiczne zjawisko. Uważamy jednak, że wprowadzenie takiej „opłaty hotelowej” może być skutecznym narzędziem odstraszającym i sprawić, że osoby porzucające zwierzęta będą musiały ponosić konsekwencje swoich decyzji – napisał radny.
Członkowie komisji jednogłośnie poprali inicjatywę, która ma sprawdzić czy istnieje możliwość wprowadzenia opłat za utrzymanie porzucanych i przyjmowanych do schroniska zwierząt. Szczegóły poznamy niebawem.
Zwierzę to nie zabawka
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem. Powoli zbliża się okres świąteczny. Wiele osób postanowi przygotować prezent choinkowy dla swoich pociech w postaci psa czy kota. Pamiętajmy, że nie są to zabawki, a żyjące istoty, których nie da się wyłączyć lub odłożyć w kąt. Kryje się za tym odpowiedzialność i codzienna praca, o której nie można zapominać. Decyzję o takim podarunku należy przemyśleć przynajmniej dwa razy.
Jeżeli jednak zostały uzgodnione warunki opieki z domownikami oraz podjęto decyzję o czworonogu, warto rozważyć adopcję. W kieleckim schronisku czeka wiele zwierząt potrzebujących domu i miłości. Wystarczy przyjechać, wybrać i przejść procedurę adopcyjną. We wszystkim pomogą pracownicy placówki.


