Szykuje się prawdziwa iluminacja w sercu miasta. Zapomnijcie o szarych murach i nudnych elewacjach. Na bocznej ścianie legendarnego kina Moskwa właśnie rozpoczęły się prace montażowe. Puchatek, Słonik, a nawet kolorowy Miś z pralni chemicznej – kieleckie neony, które dekady temu wyznaczały rytm nocnego życia stolicy świętokrzyskiego, wracają powoli, ale w wielkim stylu.
Nostalgia w wersji mini, ale z wielkim błyskiem!
Któż w Kielcach nie pamięta 13-metrowego Puchatka, który królował nad miastem? Choć jego nowa wersja będzie miała „zaledwie” 3,5 metra, to i tak skradnie show.
Na ścianie kina Moskwa, od strony ulicy Staszica, montowanych jest właśnie osiem miniatur najsłynniejszych kieleckich reklam świetlnych. To efekt wielkiej mobilizacji mieszkańców w Budżecie Obywatelskim i pasji Rafała Zamojskiego, twórcy projektu „Kielce w neonach”.
Chcemy przywrócić miastu jego świetlną duszę. To nie były zwykłe reklamy, to były dzieła sztuki
– mówi z entuzjazmem Zamojski.
Kogut, Papirus i Rybka – ekipa z dawnych lat znów w komplecie
W internetowym głosowaniu kielczanie wskazali swoich faworytów. Wybrali osiem „perełek”, które kiedyś tworzyły klimat miasta: Słonika z Totalizatora Sportowego, Kolorowego Misia z pralni chemicznej, Koguta ze sklepu z drobiem, a także Restaurację Rybną, Papirus i Świętokrzyską, czyli smaki oraz zapachy dawnych Kielc zamknięte w szklanych rurkach.
Wszystkie cacka są już na miejscu, ukryte w bezpiecznych gablotach z pleksi, żeby żaden wandal nie popsuł nam tej świetlnej podróży w czasie.
Wielki finał już po weekendzie!
Wykonawcy z firmy Systemy Informacji Wizualnej Graf uwijają się jak w ukropie, bo prace mają się zakończyć już w 17 kwietnia. Po niedzieli odbędą się oficjalne odbiory i – co najważniejsze – wielkie odpalenie. Społecznicy marzą jednak o czymś większym – o pełnowymiarowej rekonstrukcji słynnego „Kota w butach”.
Piotr Zych

