W Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii w Morawicy właśnie wydarzyło się coś, co może na zawsze zmienić los tysięcy młodych pacjentów. Zakończono kluczowy etap gigantycznego projektu Mentalio tj. medycznego hitu na skalę całej Europy. To tutaj, ramię w ramię z naukowcami z Krakowa, kieleccy lekarze „karmią” algorytmy sztucznej inteligencji danymi, które mają stać się potężną bronią w walce o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży.
Projekt Mentalio to nie są zwykłe testy – to jedno z największych badań klinicznych na starym kontynencie, obejmujące blisko 1500 pacjentów. Morawica stała się kluczowym bastionem tej technologicznej ofensywy!
Lekarze dostają „supermoc”
Sztuczna inteligencja kojarzy się tylko z chatbotami? Zapomnijcie o tym! W psychiatrii dziecięcej ma ona pełnić rolę „cyfrowego pilota”. Profesor Maciej Pilecki porównuje ten przełom do wynalezienia koła czy maszyny parowej.
Algorytmy nie zastąpią lekarza, ale podpowiedzą mu z niesamowitą precyzją, co dolega dziecku i jak najskuteczniej mu pomóc. Nasz mózg ma swoje limity, ale system Mentalio nie zna zmęczenia i potrafi wyłapać detale, które mogą umknąć ludzkiemu oku.
Morawica na medycznym podium Europy
Prezes Wojciech Komnata nie szczędzi pochwał dla zespołu ze Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii. Eksperci z Morawicy nie tylko dotrzymali morderczych terminów, ale stali się liderami w zbieraniu cennych danych klinicznych.
To dzięki ich profesjonalizmowi algorytmy nauczyły się już, jak rozpoznawać trudne diagnozy u najmłodszych.
To wyraźny dowód przekonania, że warto uczestniczyć w projektach, które realnie zmieniają oblicze medycyny
– podkreśla prezes Komnata.
Co dalej? Wielki test w praktyce
Dwa najważniejsze etapy są już za nami. Teraz zespół przygotowuje się do wielkiego finału – trzeciej fazy, w której system Mentalio wejdzie prosto do gabinetów lekarskich.
Jeśli testy wypadną pomyślnie, psychiatria dziecięca w Polsce i Europie zyska narzędzie, które skróci czas diagnozy i pomoże uniknąć błędów w leczeniu. W Morawicy rodzi się przyszłość, o której jeszcze dekadę temu mogliśmy tylko pomarzyć.
Marta Grasegger

