To będzie jego ostatni sezon nad Silnicą. Theo Monar po wygaśnięciu kontraktu z Industrią Kielce przeniesie się do Füchse Berlin. Niemiecki klub oficjalnie potwierdził pozyskanie reprezentanta Francji i nie ukrywa, że bardzo zabiegał o ten transfer. Sam 25-latek również zabrał głos. – Gdy tylko pojawiła się taka możliwość, musiałem z niej skorzystać – tłumaczy swoją decyzję.
O przyszłości Theo Monara spekulowano od pewnego czasu. Teraz nie ma już żadnych wątpliwości. Francuski obrotowy rozgrywa ostatni sezon w żółto-biało-niebieskich barwach. Po zakończeniu rozgrywek 2026/27 odejdzie z Kielc i zostanie zawodnikiem Füchse Berlin – jednego z najmocniejszych klubów niemieckiej Bundesligi.
Monar nie opuści Industrii przed czasem. Wypełni obowiązujący kontrakt i dopiero latem przyszłego roku przeprowadzi się do stolicy Niemiec.
Nowy kontrakt w Kielcach był blisko
Historia odejścia Francuza ma jednak interesujące tło. Według informacji Macieja Wojsa z TVP Sport jeszcze wiosną władze Industrii miały dojść z zawodnikiem do porozumienia w sprawie nowego kontraktu. Umowa nie została jednak wówczas sfinalizowana – na przeszkodzie miała stanąć ówczesna rada nadzorcza.
Po zakończeniu sezonu klub wrócił do negocjacji. Wtedy sytuacja była już inna. Monar miał poinformować, że chce spróbować swoich sił w Bundeslidze. I dopiął swego.
Bundesliga to jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza liga na świecie. Gdy tylko pojawiła się taka możliwość, musiałem z niej skorzystać
– przyznaje Francuz.
Jak tłumaczy, przekonała go również wizja przedstawiona przez przyszłego pracodawcę.
Projekt klubu Füchse Berlin całkowicie mnie przekonał, a drużyna jest świetna. Kiedy grałem w hali Max-Schmeling-Halle z moimi poprzednimi zespołami, panowała tam niesamowita atmosfera. Chciałem tego doświadczyć również w barwach Füchse
– mówi Monar.
Francuz już przygotowuje się do przeprowadzki. Jak zdradził, rozpoczął naukę języka niemieckiego.
Berlin bardzo chciał zawodnika Industrii
W stolicy Niemiec nie ukrywają zadowolenia z transferu. Dyrektor zarządzający Füchse Berlin Bob Hanning zdradził, że Monar był zawodnikiem szczególnie pożądanym przez szkoleniowca niemieckiej drużyny.
Pozyskując Théo, sprowadzamy do „Lisów” obrotowego będącego w najlepszym wieku dla zawodnika. Był on absolutnym faworytem naszego trenera, dlatego tym bardziej cieszymy się, że udało nam się sfinalizować ten transfer
– powiedział Hanning.
W podobnym tonie wypowiada się trener i dyrektor sportowy Nicolej Krickau.
Dzięki Théo Monarowi zyskujemy w składzie dodatkową świeżość. Jest on w świetnej dyspozycji fizycznej i szybko przystosuje się do naszego stylu gry. Po występach w Nantes i Kielcach może teraz wykonać kolejny krok w karierze, a my mu w tym pomożemy
– podkreślił.
Z Nantes do Kielc. Teraz kolejny krok
Monar trafił do Industrii latem 2024 roku z HBC Nantes, którego jest wychowankiem. W Kielcach szybko stał się ważną postacią zespołu. Z Żółto-Biało-Niebieskimi zdobywał krajowe trofea, w tym mistrzostwo, Puchar oraz Superpuchar Polski. Jest także regularnie powoływany do reprezentacji Francji. Teraz przed nim ostatnia kampania w barwach kieleckiego klubu.
Co ważne, decyzję o odejściu miał przekazać władzom Industrii oraz sztabowi szkoleniowemu z trenerem Krzysztofem Lijewskim już po zakończeniu poprzedniego sezonu. Jednocześnie zadeklarował, że do ostatniego meczu będzie w pełni zaangażowany w walkę o kolejne trofea.
Robert Bagiński

