Dramatyczne sceny na skrzyżowaniu w miejscowości Psary-Stara Wieś. Chwila nieuwagi doprowadziła do fatalnego w skutkach zderzenia dwóch samochodów osobowych, którymi podróżowało łącznie aż pięć osób. Siła uderzenia była tak duża, że na ratunek ranna ruszyli nie tylko strażacy i załogi karetki, ale również podniebni ratownicy. Na miejscu musiał lądować śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego
Wymusiła pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Skoda bez szans
Do wypadku doszło na terenie powiatu kieleckiego. Z ustaleń mundurowych pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że winę za doprowadzenie do kraksy ponosi młoda kobieta siedząca za kółkiem niemieckiego auta.
Wstępne ustalenia policjantów wskazywały, że 30-latka kierująca Volkswagenem, na skrzyżowaniu nie ustąpiła pierwszeństwa. Jej auto zderzyło się ze Skodą prowadzoną przez 38-latka
– relacjonuje podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Huk uderzenia postawił na nogi okolicznych mieszkańców. Na szczęście oboje kierujący biorący udział w tym zdarzeniu byli kompletnie trzeźwi, co potwierdziły błyskawiczne badania alkomatem przeprowadzone przez policyjny patrol.
Lądowanie LPR. 56-latka przetransportowana do szpitala
Mimo że zderzenie wyglądało katastrofalnie, większość uczestników wypadku wyszła z niego bez poważniejszych obrażeń. Najbardziej ucierpiała starsza pasażerka podróżująca w Volkswagenie, który przyjął na siebie impet uderzenia.
Samochodami podróżowało łącznie pięć osób. Pomocy lekarzy potrzebowała 56-letnia pasażerka Volkswagena. Do szpitala przewiózł ją śmigłowiec LPR
– dodaje oficer prasowy kieleckiej policji.
Maszyna przetransportowała ranną kobietę wprost w ręce lekarzy specjalistów. Przez kilkadziesiąt minut ruch w rejonie skrzyżowania w Psarach-Starej Wsi był całkowicie sparowany. Miejsce wypadku skrupulatnie zabezpieczali strażacy, a policyjni technicy zabezpieczali ślady, by dokładnie odtworzyć i wyjaśnić wszystkie okoliczności tego porannego dramatu.
Zuzanna Rolka

