Kielce właśnie stały się polską stolicą walki z cyfrowymi przestępcami. Przy ulicy Kusocińskiego 51 wyrósł naszpikowany technologią gmach, który wygląda niemal jak wyjęty z filmów o Jamesie Bondzie. To nowa siedziba Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), która powstała za 50 milionów złotych. To tutaj elitarna jednostka „cyfrowych psów gończych” będzie tropić oszustów, którzy czyszczą konta seniorów i atakują infrastrukturę państwa.
Warto zaznaczyć, że to nie jest zwykły posterunek, ale prawdziwa, trzypiętrowa forteca, która przetrwa nawet całkowity blackout. Dzięki fotowoltaice, potężnym magazynom energii i własnym agregatom, policjanci mogą ścigać przestępców nawet wtedy, gdy w całym mieście zgaśnie światło.
Nie biegają, ale myślą. To robota dla geniuszy!
W tej jednostce liczy się tylko to, co funkcjonariusz ma w głowie.
To juz inne czasy, zamiast egzaminu z w-f, przeprowadzamy egzamin z wiedzy. Trzy fazy egzaminów, zadania z praktyki oraz informatyki w języku obcym
– zdradza komisarz Marcin Zagórski ze świętokrzyskiej Policji.
To tutaj pracują ludzie, którzy zamiast kajdanek używają klawiatur. Jeśli więc ktoś myśli, że w sieci jest anonimowy, kieleccy agenci szybko wyprowadzą go z błędu. Średnio co osiem godzin, czyli trzy razy dziennie, jeden cyberprzestępca w Polsce ląduje w areszcie dzięki pracy takich funkcjonariuszy
Bunkier na „spoofing” i fałszywe wnuczki
Dlaczego wydano aż 50 milionów? Bo przestępcy przenieśli się do internetu i tylko w tym roku mieszkańcy regionu stracili 2,5 miliona złotych przez oszustwa „na legendę”. Nowoczesne laboratorium przy Kusocińskiego to odpowiedź na spoofing, a więc podszywanie się pod numery banków i policji, a także na fałszywe e-recepty i wirtualne pułapki tj. sklepy widma, które kradną dane karty.
Wojewoda Świętokrzyski, Józef Bryk, stawia sprawę jasno: Kielce leżą na „ścianie wschodniej”, co czyni nas celem zagranicznych ataków hybrydowych.
Nowa siedziba to nie tylko biura, to strategiczna tarcza dla całego regionu. Blisko 80 funkcjonariuszy dysponuje teraz mobilnym laboratorium i działem informatyki śledczej, który wyciągnie cyfrowe dowody nawet z najbardziej zaszyfrowanych komunikatorów.
Edyta Olszewska

