Eskaluje konflikt wokół uszkodzenia miejskiej infrastruktury przy stadionie Exbud Arena w Kielcach. Po tym, jak prywatny podmiot zniszczył nawierzchnię parkingu, do kieleckiego ratusza wpłynęła oficjalna skarga na zachowanie przewodniczącego rady miasta, Macieja Jakubczyka. Dyrekcja cyrku zarzuca samorządowcowi naruszenie miru domowego wydarzenia oraz używanie wulgaryzmów.
Przewodniczący Maciej Jakubczyk kategorycznie odpiera zarzuty, wskazując na próbę zdyskredytowania jego działań kontrolnych podjętych w celu ochrony mienia komunalnego.
Szkody w infrastrukturze. Naprawa parkingu do poprawki
Przedmiotem sporu w wymiarze materialnym jest stan techniczny parkingu, na którym rozbito namiot cyrkowy. Podczas montażu konstrukcji w nawierzchni wykonano około dwudziestu otworów pod kotwy. Choć podmiot odpowiedzialny dokonał pierwotnego załatania ubytków, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach uznał te prace za niewystarczające.
Trzeba je rozwiercić i wlać gorący asfalt. To technologia, którą wszyscy znamy z łatania dziur w jezdniach. To zapobiegnie sytuacji, że podczas mrozów woda będzie się dostawała do środka i rozsadzi nawierzchnię
– tłumaczy Grzegorz Sowiński, zastępca dyrektora MOSiR-u.
Koszty ponownego, technologicznego zabezpieczenia nawierzchni szacowane są na kilka tysięcy złotych. Jak deklarują władze Kielc, środki te nie zostaną pokryte z budżetu miasta, odpowiedzialnością finansową prawdopodobnie zostanie obciążona firma zewnętrzna zarządzająca tym terenem.
Zarzuty o wulgaryzmy i nadużycie mandatu
Drugim, instytucjonalnym wymiarem sprawy jest oficjalna skarga, która wpłynęła do prezydent Kielc, Agaty Wojdy, i została zadekretowana na prezydium rady miasta. Autorka pisma, dyrektorka cyrku, twierdzi, że przewodniczący Maciej Jakubczyk dwukrotnie interweniował na terenie biletowanego wydarzenia, a podczas jednej z wizyt miał bezprawnie wkroczyć na teren obiektu w trakcie trwania spektaklu.
Zgodnie z treścią skargi, na prośbę o opuszczenie terenu radny miał zareagować stwierdzeniem, że „jemu wszystko wolno”, a interwencji towarzyszyć miały liczne wulgaryzmy.
Portal Kielecki skontaktował się z autorką pisma, a ta wszystko co napisane jest w skardze podtrzymała. Jej zdaniem, zachowanie przewodniczącego rady było nieodpowiednie i powinien ponieść za to konsekwencje.
To nie było właściwe zachowanie osoby na takim stanowisko i byłam nim zbulwersowana, a wykluczam taką możliwość, że mogłabym go pomylić. Był u nas dwa razy i jego zachowanie było tak niegrzeczne, że nie ma opcji, aby go z kimś pomylić
– powiedziała naszemu portalowi.
Przewodniczący Jakubczyk odpiera zarzuty
Przewodniczący Rady Miasta Maciej Jakubczyk stanowczo zaprzecza wersji przedstawionej przez drugą stronę konfliktu, nazywając oskarżenia „zupełną głupotą” i sugerując, że skarga mogła zostać zainspirowana przez podmioty trzecie. Samorządowiec wskazuje na rozbieżności w faktach m.in. kwestię rzekomego poruszania się pojazdem, którego nie posiada.
Jakubczyk podkreśla, że jego obecność na miejscu wynikała bezpośrednio z wykonywania mandatu radnego i troski o finanse publiczne.
Powiedziałem, że jestem radnym miasta Kielce i jestem odpowiedzialny za majątek miasta. Nie może przyjechać cyrk na miejską nieruchomość bez zgody miasta, rozłożyć się i zakotwić
– argumentuje przewodniczący, dodając, że podczas wizyty w sposób kulturalny dokonał jedynie inwentaryzacji zniszczeń.
Konsekwencje polityczne i proceduralne
Pismo formalne zostało skierowane do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Kielce. Organ ten przeprowadzi postępowanie wyjaśniające, badając zasadność zarzutów.
Muszę porozmawiać zarówno z osobą, która została oskarżona, jak i zapoznać się z treścią tej skargi, żebym mogła cokolwiek powiedzieć
– zapowiada przewodnicząca komisji, Elżbieta Hermanowska z PiS.
Sprawa budzi również poruszenie wśród radnych koalicji rządzącej. Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej wskazują na ryzyko wizerunkowe dla miasta w kontekście relacji z zewnętrznymi podmiotami gospodarczymi. Kamila Wojda-Misiuda, radna KO, zaznacza, że o ile zarzuty się potwierdzą, sytuacja ta stanowi negatywną promocję dla Kielc i może rzutować na postrzeganie klimatu inwestycyjnego w regionie.
Zuzanna Rolka

