To nie były pojedyncze „wpadki”, a regularny proceder. Kosmetyki znikały z półek w kolejnych miastach, a straty rosły z tygodnia na tydzień. W końcu policja powiedziała „dość”. W ręce kryminalnych wpadły cztery osoby, które od miesięcy okradały drogerie w całym województwie świętokrzyskim.
Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymani działali szeroko i bez większych zahamowań. Na ich „liście” znalazły się m.in. Staszów, Kielce, Stąporków, Skarżysko-Kamienna, Końskie i Suchedniów, a kradzieże nie były jednorazowe.
Sprawcy dopuszczali się swoich działań regularnie i w różnych odstępach czasu, a łupem padały głównie kosmetyki, które łatwo było wynieść i szybko spieniężyć.
Wpadli jeden po drugim
Na początku tygodnia policjanci zatrzymali 24-latkę i jej rówieśnika z gminy Stąporków. Śledczy podejrzewają ich o serię kradzieży od stycznia do kwietnia. Wartość strat? Ponad 1000 zł w przypadku kobiety i blisko 2200 zł w przypadku mężczyzny.
To był dopiero początek, bo w ręce funkcjonariuszy trafił także 40-letni kielczanin oraz 36-latka ze Staszowa, która przez trzy miesiące systematycznie „czyściła” jedną z lokalnych drogerii.
Koniec łatwego zarobku
Zatrzymani usłyszeli już zarzuty.
Za kradzieże grozi im do pięciu lat więzienia. Dla całej czwórki to koniec „łatwego biznesu”, który – jak się okazało -trwał znacznie dłużej, niż mogłoby się wydawać klientom drogerii.
Marta Grosegger

