To już dziś! Punktualnie o godzinie 17:30, rozbłyśnie potężny reflektor nad stadionem przy ulicy Kałuży w Krakowie. Przed nami absolutny finał i ostatnia, 34. kolejka PKO BP Ekstraklasy. Korona Kielce staje przed ogromną szansą, bo jeśli Żółto-Czerwoni rozszarpią dzisiaj Cracovię, a rywale w innych miastach potkną się na ostatniej prostej, kielczanie rzutem na taśmę zakończą ten szalony sezon na 9. miejscu w tabeli.
Stawka jest więc bardzo duża, ponieważ w grze są również dodatkowe miliony z praw telewizyjnych dla klubowej kasy. Nie chodzi więc tylko o honor i prestiż, ale również o twarde interesy.
Trener Jacek Zieliński wprost: „Jedziemy najsilniejszym składem!”
Kieleccy kibice drżeli przed tym meczem, obawiając się, czy w ostatnim starciu sezonu sztab szkoleniowy nie zacznie kombinować z rezerwowymi. Trener Jacek Zieliński rozwiewa jednak wszelkie wątpliwości i zapowiada, że w Krakowie ma być ogień od pierwszej minuty.
Jedziemy do Krakowa po to, żeby powalczyć o pełną pulę. To jest ostatni mecz, ale jego wynik może zmienić końcowy obraz tabeli, także jest o co grać. To są dodatkowe pieniądze dla klubu. Myślę, że to nie jest czas na kadrowe eksperymenty. Jedziemy zagrać z Cracovią w najsilniejszym składzie
– zapowiada twardo Jacek Zieliński.
Dla kieleckiego szkoleniowca dzisiejszy wieczór będzie miał zresztą potężny ładunek emocjonalny. Zieliński spędził w krakowskim klubie niemal pięć lat i doskonale wie, jak bije serce tamtej drużyny.
Praca z naprawdę fajnymi zawodnikami, współpraca ze śp. prof. Filipiakiem, więc tego się nie da wymazać. Nie powiem, że dla mnie to jest jakiś tam zwyczajny mecz. Ale teraz stoimy po dwóch stronach barykady i każdy walczy o swoje. Tak to w piłce wygląda
– ucina sentymenty trener Korony.
Cracovia pod ścianą! Muszą wyszarpać punkt, by nie zlecieć z ligi
Zapowiedzi działaczy z Krakowa przed sezonem były huczne: miała być walka o europejskie puchary i zadeptanie ligowej czołówki. Dzisiaj rzeczywistość brutalnie weryfikuje te marzenia – Pasy przeżywają prawdziwy koszmar i wciąż drżą o ligowy byt! Żeby mieć święty spokój i bez oglądania się na tyły świętować utrzymanie w elicie, Cracovia musi dzisiaj zdobyć z Koroną chociażby jeden punkt. Kieleccy obrońcy nie zamierzają im jednak ułatwiać zadania.
Wiemy w jakim położeniu jest Cracovia, ale my się nie poddamy i damy z siebie wszystko, żeby odnieść tam zwycięstwo. Chcemy zdobyć trzy punkty i na koniec być wyżej w tabeli. Co prawda najlepiej czujemy się w meczach o stawkę, ale jedziemy tam, żeby wygrać i to jest dla nas teraz najważniejsze. Chcemy po prostu w dobrych humorach rozjechać się na urlopy
– deklaruje bez ogródek kielecki defensor Hubert Zwoźny.
Trener Zieliński doskonale zna krakowskie realia i ostrzega przed lekceważeniem rywala. Wie, że u siebie Cracovia potrafi stworzyć piekło.
Na pewno jest to dobry zespół, który szczególnie u siebie jest bardzo groźny. Znam atmosferę stadionu przy Kałuży, wiem jak tam kibice potrafią ponieść zespół do walki. Nie uważam Cracovii za słabą drużynę. Oczywiście mają swoje trudne chwile, słabszy moment, ale wciąż są groźni
– powiedział Zieliński.
Multiliga elektryzuje Polskę! Słuchaj relacji na żywo
Tradycyjnie, wszystkie mecze ostatniej kolejki Ekstraklasy rozpoczną się równocześnie tj. punktualnie o 17:30. Emocje będą sięgały zenitu, a tabela na żywo będzie zmieniać się co kilka minut.
Edyta Olszewska

