Piwnice kieleckich urzędów, podziemne przejścia i stuletnie budynki szkolne przechodzą właśnie audyt, który ma przygotować je na najgorsze scenariusze. Od piątku w Polsce obowiązują radykalnie uproszczone przepisy dotyczące obrony cywilnej, które likwidują dotychczasowy chaos pojęciowy w kwestii schronów.
Nowe prawo ma błyskawicznie odpowiedzieć na pytanie, gdzie uciekać w razie wichury, katastrofy technicznej czy konfliktu zbrojnego, a gigantyczne pieniądze na modernizację podziemi trafiają już do pierwszych placówek w regionie.
Szkoła im. Reja na pierwszej linii frontu
Jednym z kluczowych punktów na nowej mapie bezpieczeństwa województwa świętokrzyskiego staje się I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Reja w Jędrzejowie. Budynek otrzymał gigantyczny zastrzyk gotówki – ponad 2 miliony złotych. Pieniądze zostaną w całości wpompowane w modernizację techniczną najniższych kondygnacji.
To jest budynek, który fragmentami liczy ponad 100 lat, a ta część, gdzie potencjalnie za chwilę będzie miejsce doraźnego schronienia, ma ponad pół wieku
– wskazuje Wojciech Zwierzchowski, dyrektor I LO w Jędrzejowie.
Inwestycja całkowicie zmieni przeznaczenie szkolnych piwnic. Po zakończeniu uciążliwych prac budowlanych, w podziemiach „Reja” powstanie bezpieczna strefa, w której schronienie znajdzie około 250 osób. Co ważne, obiekt w schroniskowej konfiguracji nie będzie przeznaczony wyłącznie dla uczniów i nauczycieli – w sytuacji kryzysowej uciec tam będą mogli także mieszkańcy okolicznych domów. Dyrektor placówki nie ukrywa, że adaptacja tak starej tkanki budowlanej to spore wyzwanie logistyczne.
Trzy stopnie ochrony i nowość pod ziemią
Reforma obrony cywilnej likwiduje dotychczasową wolną amerykankę w nazewnictwie obiektów ochronnych. Nowe przepisy wprowadzają sztywny, krystalicznie czysty podział, który ma ułatwić zarządzanie kryzysowe i uspokoić zdezorientowanych mieszkańców.
Służy m.in. uporządkowaniu różnych kategorii miejsc, w których można się schronić na wypadek wystąpienia różnego rodzaju sytuacji kryzysowych
– wyjaśnia Angelina Kosiek, rzeczniczka prasowa wojewody świętokrzyskiego.
W samych Kielcach urzędnicy doliczyli się około 130 obiektów, które mogą pełnić funkcje ochronne. Władze stolicy regionu zgłosiły już ponad 80 z nich do rządowego programu „Ekspertyzy”. Wnioski bezproblemowo przeszły weryfikację ze strony służb wojewody, MSWiA oraz Ministerstwa Obrony Narodowej.
Sprawdź w telefonie, gdzie się ukryć
Kluczowym elementem reformy jest to, aby wiedza o schronach przestała być tajemnicą wojskową. Cała baza danych o bezpiecznych lokalizacjach została upubliczniona. Mieszkańcy mogą sprawdzić najbliższy punkt za pomocą rządowej platformy gdziesieukryc.pl lub specjalnej, bezpłatnej aplikacji mobilnej.
Jest to przede wszystkim narzędzie bezpłatne i bardzo intuicyjne. Wskaże nam szybko lokalizację takiego punktu schronienia, a nawet może nas do niego doprowadzić przy użyciu nawigacji
– zaznacza mł. bryg. Kamil Ciepielewski, naczelnik Wydziału Planowania Operacyjnego PSP w Kielcach.
W całym województwie świętokrzyskim system obejmuje obecnie ponad 2 tysiące 800 zweryfikowanych punktów. Mieszkańcy regionu reagują entuzjastycznie na cyfrowe nowości. Lokalne plany budowy i modernizacji struktur obronnych mają solidne fundamenty finansowe. Na realizację programu ochrony ludności w województwie świętokrzyskim zabezpieczono potężną kwotę 142 milionów złotych.
Piotr Zych

