Pińczów szykuje się do zmiany warty. Po rezygnacji wieloletniego włodarza, Włodzimierza Baduraka, miasto zalała fala wyborczych banerów. O urząd powalczy aż ośmioro kandydatów, ale start kampanii już teraz kładzie się cieniem na jednym z komitetów.
Policja bada sprawę list poparcia, na których widniały nazwiska osób zmarłych. Mieszkańcy, choć podzieleni, 26 kwietnia zdecydują, w czyje ręce trafią klucze do urzędu.
Ośmioro chętnych, jeden cel
Mieszkańcy Pińczowa nie mogą narzekać na brak wyboru. Do wyścigu o fotel burmistrza stanęło osiem osób, co zwiastuje niezwykle dynamiczną i prawdopodobnie dwuturową walkę. Kampania toczy się dwutorowo – w sieci, gdzie kandydaci prześcigają się w postach na Facebooku i Instagramie, a także – w terenie i tu króluje tradycyjne „pukanie do drzwi” oraz wszechobecne plakaty.
Politolog dr Aleksandra Kusztal z UJK w Kielcach zauważa, że w tak małych społecznościach bezpośredni kontakt z wyborcą wciąż jest kluczem do sukcesu, choć social media stają się coraz ważniejszym uzupełnieniem.
Skandal z listami poparcia. „Martwe dusze” w komisji
Największe emocje wzbudziły jednak nie obietnice wyborcze, a nieprawidłowości przy rejestracji jednego z komitetów. Miejska Komisja Wyborcza odkryła, że na listach poparcia znalazły się podpisy osób, które zmarły przed rozpoczęciem zbiórki.
Sprawa została zgłoszona policji. Podejrzewamy podłożenie list poparcia przez osoby nam nieprzychylne
– broni się Michał Gwadera, przedstawiciel Konfederacji Korony Polskiej.
Policja sprawdza teraz, czy doszło do celowego fałszerstwa, czy – jak sugeruje komitet – była to prowokacja wymierzona w kandydata.
Czego chcą pińczowianie?
Nastroje w mieście są mieszane. Podczas gdy jedni liczą na powiew świeżości, inni po 30 latach stagnacji stracili wiarę w sens głosowania. Główne postulaty mieszkańców to mieszkania dla młodych, rynek pracy i potrzeba nowych inwestycji, które zatrzymają odpływ ludności, a także porządek w mieście.
Kalendarz wyborczy: Ważne daty
Obecnie funkcję burmistrza pełni zastępczyni rezygnującego włodarza, Beata Kita. Sekretarz gminy Marcin Kozłowski zapewnia, że miasto jest logistycznie przygotowane do przeprowadzenia głosowania.
Marta Grasegger

