Kieleckie uczelnie wyższe oficjalnie rozpoczęły wyścig o zagranicznych studentów. Uniwersytet Jana Kochanowskiego oraz Politechnika Świętokrzyska otworzyły rekrutację na studia anglojęzyczne, licząc przede wszystkim na zasilenie swoich szeregów żakami z kontynentu afrykańskiego.
Już teraz w stolicy świętokrzyskiego kształcą się młodzi ludzie z Rwandy, Egiptu czy Etiopii, a władze uczelni robią wszystko, by ta lista się wydłużyła.
Ambasador z Rwandy z wizytą na UJK
O tym, jak poważnie traktuje się ten kierunek, świadczy niedawna wizyta przedstawicieli ambasady Rwandy na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego. Rozmowy dotyczyły nie tylko możliwości kształcenia, ale także wymiany naukowej. Rektor UJK, prof. Beata Wojciechowska, wyjaśniała jednak kwestie finansowe.
Rozmawialiśmy o tym z panem ambasadorem. Pytał o system stypendialny, ale my jako uczelnia takich stypendiów dla studentów obcokrajowców nie możemy ufundować
– powiedziała prof. Wojciechowska.
Na ambitnych studentów z zagranicy czekają prestiżowe kierunki prowadzone w języku angielskim, takie jak kierunek lekarski, grafika, biotechnologia czy inżynieria danych.
Problem z wizami. Tylko 15 proc. kandydatów dociera do Polski
Mimo ogromnego zainteresowania studiami na Politechnice Świętokrzyskiej, wielu kandydatów zderza się z biurokratyczną ścianą. Dane przedstawione przez prof. Artura Maciąga, prorektora PŚk, są alarmujące.
W ubiegłorocznej rekrutacji uczelnia miała prawie 250 chętnych z Afryki, ale ostatecznie wizę do Polski zdołało uzyskać zaledwie 35 osób. Oznacza to, że mniej niż 15% zakwalifikowanych kandydatów mogło faktycznie rozpocząć naukę w Kielcach.
Rektorzy interweniowali w ministerstwie
Problem jest na tyle poważny, że w sprawę zaangażowały się najważniejsze gremia akademickie w kraju. Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich oraz KRASP prowadzą intensywne rozmowy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Negocjacje dotyczą nie tylko ułatwień w wydawaniu wiz dla studentów spoza Europy, ale również procedur weryfikacji świadectw dojrzałości, które są niezbędne do rozpoczęcia edukacji w Polsce. Czy uda się przełamać te trudności i sprawić, by Kielce stały się jeszcze bardziej międzynarodowe? Czas pokaże.
Edyta Olszewska

