Zapomnijcie o sztywnych mecenasach, którzy chowają się za stertą zakurzonych akt, a na sali sądowej boją się wzroku sędziego. Właśnie poznaliśmy nazwisko człowieka, który w świętokrzyskich sądach dyktuje warunki i od lat buduje standardy nowoczesnej adwokatury. Michał Bukowski, założyciel jednej z największych kancelarii w regionie, został ogłoszony „Prawnikiem Roku” w prestiżowym ogólnopolskim plebiscycie ogólnopolskiego portalu.
Co istotne, to nie był werdykt zamkniętej komisji, ale prawdziwy „vox populi”, czyli głos zadowolonych klientów z Kielc i okolic, którzy uznali, że w starciu z systemem wolą mieć u boku stratega, który nigdy nie pęka i zawsze ma w zanadrzu plan B.
Tym samym Michał Bukowski oficjalnie dołączył do elity polskiej palestry, stając w jednym rzędzie z takimi postaciami jak Jacek Dubois czy prof. Zbigniew Ćwiąkalski.
Ten sukces ma solidne fundamenty, ponieważ jest efektem pracy prawnika, który egzaminy zawodowe zdawał z wyróżnieniem, a na sali rozpraw porusza się z pewnością siebie, która według relacji świadków „potrafi onieśmielić nawet składy sędziowskie”. Jak podkreśla Robert Bagiński, redaktor naczelny portalu SkutecznyAdwokat.pl, w tym plebiscycie nie da się kupić uznania, ponieważ ostateczny werdykt wydają klienci.
Wygrywa ten, kogo klienci oceniają najlepiej, a tego nie da się kupić w żadnej agencji reklamowej, bo na to można tylko zapracować rzetelnością oraz skutecznością. Mecenas Bukowski jest pod tym względem fenomenem na skalę kraju
– wyjaśnia redaktor Bagiński.
Strateg, który czyta między wierszami
W kieleckich kuluarach o Michale Bukowskim mówi się krótko: „doradca kryzysowy”. Klienci są zachwyceni jego niemal detektywistycznym nosem i umiejętnościami przełożenia prawniczej intuicji na procesową strategię.
Już na starcie zwrócił uwagę na rzeczy, których sam bym w ogóle nie zauważył. Dobrze czyta dokumenty i wyciąga wnioski, co wcale nie jest oczywiste dzisiaj u prawników
– napisał jeden z klientów.
Sam mecenas nie ukrywa, że dla niego każda sprawa to intelektualny pojedynek, w którym stawką jest spokój i bezpieczeństwo klienta. Co ciekawe, nie zdradza tej jedynej i najważniejszej sprawy życia, ale mówi Portalowi Kieleckiemu, że każdego klienta i każdą sprawę traktuje jakby byli jego sprawą życia.
Naszym Klientom zapewniamy wsparcie prawne w dostosowanej do potrzeb formie. Proponujemy skuteczne strategie, bo każda sytuacja wymaga indywidualnej mapy drogowej
– podkreśla laureat.
To podejście sprawiło, że jego kancelaria, działająca od 2015 roku, stała się jedną z największych sił prawnych w regionie. Niezależnie od tego, czy chodzi o głośny proces karny, czy skomplikowane kontrakty biznesowe, Michał Bukowski wchodzi do gry z pełnym zaangażowaniem.
Do każdego napotkanego problemu podchodzimy z wnikliwą analizą. Nasz zespół to gwarancja rzetelności
– mówi w rozmowie z naszym portalem.
Rozwodowy ekspres! Skuteczność ponad emocjami
Jeśli myśleliście, że rozwód musi ciągnąć się latami i kosztować fortunę, mecenas Bukowski wyprowadzi Was z błędu. Jako licencjonowany mediator sądowy wypracował autorską metodę, która oszczędza kielczanom traum i niekończącego się stresu. Statystyki? Są wręcz bezczelnie dobre na tle krajowej średniej.
Ponad 80% spraw kończymy na pierwszej rozprawie, która wyznaczona jest najczęściej ok. 4 do 6 miesięcy od złożenia pozwu
– zdradza mecenas.
Jego recepta na sukces w sprawach rodzinnych to mieszanka empatii i bezwzględnego profesjonalizmu.
Naszym zadaniem jako prawników jest pomóc klientom przejść przez ten proces możliwie jak najmniej bolesnie i zminimalizować negatywne skutki emocjonalne i finansowe
– wyjaśnia Michał Bukowski.
Szczególną wagę przykłada do kwestii alimentów i dobra dzieci, starając się gasić pożary tam, gdzie inni wolą dolewać oliwy do ognia.
Zachęcamy do podejścia z rozwagą, unikając impulsywnych decyzji
– kwituje.
Obrońca z misją i sercem dla Kielc
Ale „Prawnik Roku” to nie tylko twardy gracz w sądzie, który – jak twierdzi pan Olgierd na forum portalu SkutecznyAdwokat.pl – „wymiata i naprawdę wie, co robi”.
To także człowiek, który nie zapomina o społecznej misji swojego zawodu. Przez lata mecenas angażował się w pomoc dla Ośrodka Pieczy Zastępczej w Kielcach oraz prowadził cykle darmowych porad prawnych. To właśnie ta ludzka twarz „elity palestry” sprawiła, że mieszkańcy regionu bez wahania oddali na niego swoje głosy.
Dla kielczan wybór jest dziś prosty: w kryzysie idzie się do Bukowskiego. Sam zainteresowany, mimo prestiżowego wyróżnienia, twardo stąpa po ziemi i nie zamierza zwalniać tempa.
Proces sądowy może być skrajnie stresujący, ale z odpowiednią pomocą i strategicznym planem można go przejść z mniejszymi trudnościami. Prace się zaczęły, działamy dalej
– podsumowuje laureat.
Tytuł „Prawnika Roku” to dla niego nie tylko statuetka, ale obietnica złożona kielczanom: w sądzie nigdy nie będziecie szli sami.
Edyta Olszewska

