To był wieczór, którego ściany Hali Legionów nie zapomną nigdy. Po ponad 12 latach, 20 zdobytych trofeach i setkach wygranych bitew, Talant Dujshebaev oficjalnie pożegnał się z kielecką publicznością. Gdy pod sufitem hali lądowała koszulka z jego nazwiskiem, płakali niemal wszyscy – od twardych zawodników po najwierniejszych kibiców.
Talant, legendo, dziękują ci tłumy
– to hasło niosło się po mieście jeszcze długo po ostatnim gwizdku.
Szpaler legend i deszcz trofeów
Scenariusz pożegnania przypominał filmowy finał. Tuż po awansie Industrii Kielce do finału Superligi, na parkiecie pojawili się ci, którzy pod okiem Talanta tworzyli historię światowego szczypiorniaka. Julen Aginagalde, Karol Bielecki, Żeljko Musa czy Mariusz Jurkiewicz – wielcy mistrzowie stanęli w szpalerze, trzymając w górze puchary wywalczone przez ostatnią dekadę.
W środku tego wszystkiego on – Talant Dujshebaev, człowiek, który w 2014 roku obiecał Kielcom szczyt Europy i słowa dotrzymał, zdobywając wymarzoną Ligę Mistrzów w 2016 roku.
Koszulka pod sufitem, czyli marzenia spełnione
Momentem, który sprawił, że gardła kibiców się ścisnęły, było odsłonięcie pamiątkowej koszulki z nazwiskiem trenera. Zawisła ona wysoko pod dachem Hali Legionów, rezerwując Talantowi miejsce w panteonie kieleckiego sportu na lata.
Kibice z grupy „Iskra Kielce” przygotowali zapierającą dech w piersiach oprawę z podobizną trenera i wymownym hasłem o „12 latach złotej historii”. To nie były tylko podziękowania od klubu, to był hołd od całego regionu, reprezentowanego przez marszałek Renatę Janik i prezydent Agatę Wojdę.
Ponad 600 meczów pasji i walki
Statystyki Dujshebaeva w Kielcach są wręcz nierealne: 10 mistrzostw kraju, 8 Pucharów Polski i status jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii polskiej piłki ręcznej. Prowadził zespół w 634 oficjalnych starciach, zawsze z tą samą, nieokiełznaną energią, która stała się symbolem kieleckiego klubu.
Po oficjalnych uroczystościach trener przez ponad godzinę nie schodził z parkietu, rozdając autografy i ściskając dłonie fanów. Choć jego kontrakt wygasł 24 kwietnia, ten wieczór pokazał, że Talant Dujshebaev z Kielc tak naprawdę nigdy nie wyjedzie, ponieważ jego legenda zostanie tu na zawsze.
Piotr Zych

