Ma zaledwie siedem lat, waży niewiele ponad dwadzieścia kilogramów, a na macie rozstawia rówieśników po kątach. Janina Szczecińska, uczennica klasy 1A ze Szkoły Podstawowej nr 12 w Kielcach, wyrasta na niesamowity fenomen młodego pokolenia. Tylko w tym roku rozbiła bank w karate kyokushin, później oczarowała miliony widzów w ogólnopolskiej telewizji śniadaniowej, a teraz… bez problemu rzuca rywalami na prestiżowych turniejach judo!
O kieleckiej „kruszynce” cała Polska usłyszała w lutym, kiedy wraz z trenerami z Kieleckiego Klubu Karate Kyokushin „Chikara” – Tomaszem Puzonem i Ernestem Miszczykiem – pojawiła się w programie „Pytanie na Śniadanie”. To wtedy, przed kamerami i parą prowadzących, skradła serca widzów swoją rozbrajającą, dziecięcą szczerością.
Każdy trening to zabawa. Ale najbardziej podobają mi się uderzenia!
– wyznała bez ogródek Janka.
I słów na wiatr nie rzucała. Bezpośrednio przed programem była na turnieju, gdzie została najmłodszą triumfatorką zawodów w kategorii do 22 kilogramów. Jeśli jednak ktoś myślał, że to jednorazowy wyskok, 7-latka z Kielc właśnie udowodniła, że jej talent nie zna żadnych granic, nawet tych stylowych.
Zaledwie kilka dni temu młodziutka Janka zamieniła karateckie kimono na judogę i wystartowała w Krakowie w międzynarodowym turnieju Cracow Judo Cup 2026 – V Memoriale Piotra Tuczyńskiego. Impreza była piekielnie mocno obsadzona, a walki toczyły się według twardych zasad federacji IJF. Dla małej sportsmenki z Kielc, to jednak żaden problem. Pierwszoklasistka z kieleckiej SP 12 znowu nie dała szans rywalkom i stanęła na najwyższym stopniu podium, zgarniając złoty medal!
Każda mata, to dla nich przygoda
Za gigantycznymi sukcesami małej mistrzyni stoi nie tylko twarda dyscyplina i setki godzin spędzonych w kieleckich klubach, ale przede wszystkim bezgraniczne wsparcie najbliższych. Janka na każdą matę w Polsce podróżuje ze swoim tatą, który z dumą obserwuje rozwój jej sportowej pasji.
Jazda z nią na turnieje to dla mnie najwspanialszy czas. Janka jest filigranowa, często najmniejsza w całej stawce, ale ma w sobie serce wojownika. Najbardziej fascynuje mnie to, z jaką lekkością i czystą, dziecięcą radością podchodzi do tak trudnych sportów walki. Widząc jej postępy, to jak uczy się szacunku do rywala i radzenia sobie ze stresem, czuję ogromną dumę. Dla nas to nie jest pogoń za pucharami, ale piękna, wspólna przygoda, która niesamowicie nas zbliża
– powiedział Portalowi Kieleckiemu tata Janki.
Janina Szczecińska to doskonały przykład na to, że wielki duch i gigantyczny talent mogą kryć się w małym ciele. Dwa różne sporty walki, dwa złote medale i ogromna dojrzałość na macie, to zjawisko, które w polskim sporcie młodzieżowym warto bacznie i z uwagą obserwować. Wielka kariera stoi przed nią otworem!
Zuzanna Rolka

